Wybrzmiały - jak co dzień. Dzisiaj przy dźwiękach tam-tamów.
Było o: najsłynniejszym polskim detektywie, Krzysztofie Rutkowskim, który ma aspiracje zostać senatorem (z regionu krośnieńsko-przemyskiego), bo niejednokrotnie tam bywał i nie czuje się w tych okolicach obco, a może podjąć przecież skutecznie różne dla regionu działania... chyba, że nie zdąży i trafi wcześniej do pierdla, co jest możliwe, bo zarzuca mu się wiele rzeczy; o Rzeszowie i rzeszowskim hotelu, będącym przez lata chlubą miasta z czasów siermiężnego socjalizmu, który w popiół zamieniony (hotel, nie socjalizm) z tegoż popiołu jak Feniks ma się odrodzić w takiej samej postaci, bo wielkie plany zagospodarowania miejsca po nowemu spełzły na niczym; o nowym wyzwaniu aktorki 'z urodą worka kartofli i z takim samym seksapilem' (Katarzynie Cichopek), mającej poprowadzić nowy codzienny talk-show w jednej ze stacji telewizyjnej oraz o innej gwieździe TVP, która powraca na łono ojczyzny po ciężkiej pracy w Ameryce (Piotr Kraśko); o przymiarkach ustanowienia nowego trenera Adama Małysza po wywaleniu na zbity pysk dotychczasowego... za brak wyników podopiecznego; o nietoperzu, uczepionym pazurkami do karnisza w jednym z pomieszczeń stołecznego ratusza, trzymającym najprawdopodobniej kolejkę dla kogoś, kto nie wymienił do tej pory starego dowodu osobistego na nowy, chociaż termin już minął; o kwiatkach hodowanych w domu i o ich listkach, które mogą zawierać w sobie różne rzeczy.
Aha, było także o Polsce - takim kraju nad Wisłą, w którym wszystko jest możliwe i wszystko (wszystkim) można - jak chociażby być oskarżonym i pełnić odpowiedzialne funkcje oraz sprawować władzę, 'palić ale nie zaciągać się' (w wariancie sportowym), być 'za a nawet przeciw', mieć i głosić homofobiczne poglądy piastując wysoki urząd.
Z nowości, o których obowiązkowo należy wspomnieć... Był oczywiście nowy powerplay - niejako znany, ale mało rozpropagowany. Rzecz o Cheap and Cheerful kapeli The Kills.