 Wydanie ‘przed-długo-weekendowe’, jak zwykle pełne różności mniej lub bardziej poruszających i... budujących.
I tak: o próbie eksmisji niejakiego Edmunda na cmentarz, czyli do miejsca ‘zamieszkania’ jego matki (czarny humor czy głupota?); o wyższości pracy na czarno nad pracą legalną; o wojnie - przy pomocy bilboardów - prywatnych wyższych uczelni o studenta (Polacy to waleczny naród); ze świata fauny – urodziły się kozie pięcioraczki, a w lasach trzeba uważać na jakieś owady, które mogą doprowadzić do zapaści; ze świata przyjemności szeroko rozumianej – ciężki jest los cheerleaderek w Indiach, ale nie lżejszy znanych piłkarzy – przykładem jest Ronaldo, który zamówił panienki do zabawy, a zjawili się u niego przebrani chłopcy; o Swarzędzu, z którego Brytyjczycy rękoma krakowskiej firmy chcą zrobić drugi Kuwejt – widocznie jak bardzo się chce, to można. Stosując tę zasadę, Amerykanie chcą ‘sklonować’ pierś kurczaka i wymyślają ‘kurczaka o smaku kurczaka, ale bez kurczaka’. Phi, Amerykę odkryli. Polacy takie patenty już dawno stosują (mleko bez mleka, cukier, który nie jest słodki itp. itd.).
Nie mogło obyć się bez wątku polityczno-samorządowego. W nim: o nominacjach generalskich (z trzynastu kandydatur prezydent łaskawie zatwierdził trzy, bo to jego zbójeckie prawo decydować, kto będzie chodził w generalskich lampasach); o rozmowach (intymnych) radnej z wyborcą... tyle że w sieci, ze służbowego laptopa i podczas służbowej nasiadówki; o kłopotach prezydenta królewskiego miasta Krakowa – gród Kraka nie dostał ani złotówki z budżetu państwa w ramach dofinansowania do Euro 2012.
Dobrego odpoczynku w dłuuugi weekend, bez względu na to czy ktoś go ma, czy nie ma. Do usłyszenia w maju. |