Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 24 2012 09:47:01
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



KurrANTY – 06.03.2008 - Każdemu wolno kochać
KurrANTYNa zegarach 7:00 – Kurranty czas zacząć. Dzieńdybry. :)

Miłość niejedno ma imię. Jedni kochają Kurrant(ów)y, inni daliby sie zabić za jajecznicę (na wędzonce, ze szczypiorkiem), będącą - nie ma co ukrywać - sposobem na pyszne śniadanko. Właśnie ona, rzeczona jajecznica, poróżniła dwóch przyjaciół – takich co to 'na dobre i złe' i nie o to poszło, że jajka były za mało żółte albo skwarek w jajecznicy niewiele, a o to, że jeden - nie czekając na drugiego - wziął był wyżarł z patelni z premedytacją (i z apetytem) całą przygotowaną porcję. To przewinienie, godne największego napiętnowania, nie mogło ujść mu na sucho – w ruch poszedł 'scyzoryk'. Źródła milczą, czy ten, który posłużył do krojenia wędzonki i szczypiorku...

Krakusy z kolei są zakochani w rocznicach i ubóstwiają je obchodzić. Po bitwie pod Grunwaldem, postanowili uświetnić inne wydarzenie historyczne – odsiecz wiedeńską. Z okazji okrągłej – ho, ho już 325. rocznicy tego zwycięstwa, zamierzają stworzyć na Rynku w Krakowie żywy obraz Jana Matejki Sobieski pod Wiedniem... tylko po co? Odpowiedź na to pytanie nie do końca jest znana, ale przygotowania idą pełną parą. Konie w Krakowie zostały policzone – jest ich dosyć, stroje z epoki - dla 'modeli' najprawdopodobniej szyje się. W odpowiednim czasie przebiorą sie w nie, ustawią na Rynku, a następnie... no właśnie, nie wiadomo co następnie. Trzeba poczekać na reżysera tego przedsięwzięcia, bo tylko on to wie. A może to ma być dodatkowa turystyczna atrakcja dla bandy gołych Angoli?

Zarówno dwaj fanatycy jajecznicy na wędzonce, jak i mieszkańcy Krakowa, tudzież innych miast pięknego kraju nad Wisłą na pewno kochaja 'inteligentną' rozrywkę w polskiej telewizji, jaką są szoły. Należy przyznać, jest ich mnogość wyjątkowa. Stacje prześcigają sie w pomysłach, czym by tu zabawić swoich widzów i każą gwiazdkom i gwiazdeczkom – nieraz zupełnie nieznanym szerszej publiczności – tańczyć (z innymi gwiazdami, na parkiecie lub na lodzie), śpiewać, udawać cyrkowców – słowem, wszystko robią, aby zwiększyć oglądalność beznadziejnego i żenującego show. Magnesem ma być także umiejętnie dobrane jury, bez którego program, w którym występują gwiazdy, nie może mieć prawa bytu. Niektórzy jego członkowie zmieniają jak rękawiczki i stacje telewizyjne i swoje w nich role – w jednym show tańczą i poddają się ocenie, w drugim – oceniają innych, jak chociażby Przemek Saleta, który może niedługo pogubić się w nadmiarze ofert. Wszędzie go pełno, zarobić chce w każdej telewizji. Dobrze, że nie ma go jeszcze w nowej, energooszczędnej lodówce Jah Jah.

A co kochają nasi ulubieni posłowie? Nie ma wątpliwości – wyjazdowe posiedzenia komisji, w których zasiadają. Jedna taka – komisja ochrony środowiska – zorganizowała swoje spotkanie w Bieszczadach (dokładnie w Ustrzykach), no ale gdzie miała przeprowadzić swoją sesję, skoro przedmiotem dyskusji były góry – wspomniane Bieszczady i Karpaty, a także współpraca przygraniczna ze Słowacją i Ukrainą w tej 'górskiej' dziedzinie. Najlepiej wszak wszystko zgłębiać na miejscu omawianego tematu (np. o wiatrach - tam, gdzie one wieją). Obrady obfitowały w zażarte dyskusje, trwały dwa dni, ciągnęły się od rana do późnego wieczora. Nic więc dziwnego, że rozmowy musiały toczyć sie także w baro-kawiarni, a że w przybytku tym zazwyczaj jada się i pija (trochę mniej lub trochę więcej)... nic się na to nie poradzi. Kurranci postulują, aby na wyjazdówki udawały sie wszystkie komisje, a w najsławniejszym okragłym budynku w Polsce urządzić supermarket lub aquapark.

Poza tym, w Kurrantach wybrzmiały wiadomości o niespełnionym polskim futboliście i jego pomyśle (Marku Citce), o Franku Zappie w najnowszym numerze Machiny, o polskich samorządowcach – molestujących, dających w łapę, mobbingujących itd. itd., o wysyłaniu żubrów do Holandii, o narkotycznych wizjach biblijnych Żydów, o elitarnym wojsku specjalnym. Niestety, było też o przegranej walce z osrajparkami, prowadzonej przez Dżadżyka... Do jutra.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję