 Psy szczekały, koty miauczały - ale to nic, to normalka dla tych czworonogów, chociaż nieraz doskwierająca człowiekowi. Wiało jak w kieleckiem (a może i gorzej) i mżyło. Oooo, to już mniej przyjemne okoliczności przyrody, jakie wystąpiły dzisiaj, ale im – Makaronu i Vitu – taka aura nie straszna. Przywykli do niej, bo radiowcom zawsze wiatr w oczy wieje. Albo w plecy i w takim przypadku przywiewa ich do studia... Tak było dzisiaj – przywiało ich, wybiła 7:00 i zaczęli.
Było niejako zoologicznie. Przez Kurranty przewinęła się plejada zwierząt – chomiczek (Vitu na myśl o zwierzątkach wydaje się, że nim jest), dziki (które ostatnio opanowały Katowice i Warszawę), warchlaczek (tak też można pieszczotliwie zwracać się do swojego kolegi od ‘sitka’), ale najbardziej przebojowe były chyba... bobry. Wystąpiły w wiadomości rodem z królewskiego miasta Krakowa, w którym ‘inteligentni’ studenci jednej z Alma Mater (Krakowskiej Akademii) wymyślili sobie konkurs na najsympatyczniejszą koleżankę – z roku, wydziału, grupy itp. itd. Zwierzątka pojawiły się na plakacie, zachęcającym studentki do udziału w tych zawodach, zawierającym także odpowiedni tekst – ‘Nie musisz golić bobra, najważniejsze jest wnętrze’. Straaaasznie dowcipne. Musiał to wymyślić, a w zasadzie skopiować z ‘ameryckiego’ slangu, facet. Nie bez kozery (lub jak kto woli Kozyry) mówi się, że mężczyźni rozwijają się jedynie do 3. roku życia. Potem już tylko rosną...
Ponadto m.in.: o rozdaniu Fryderyków i triumfie Kasi Nosowskiej; o żoliborskiej stacji warszawskiego metra Plac Wilsona, którą uznano za najpiękniejszą na świecie; o zwolnieniu przez Clintonową swojego głównego stratega (pomścimy – to Polak); o kurrantowej sieci komórkowej (może mieć takową prałat Jankowski, mogą i Kurranty).
‘Made in China’ suszył coś w suszarce (Matko Przenajświętsza, chyba nie kota uprzednio wypranego), a na salonach studia (zgodnie z tradycją ustanowioną wczoraj) pojawiła się w charakterze gościa żona słynnego męża, bez której życie polityczne w Polsce nie byłoby tak bardzo zabawne – Nelly R(a)oki(e)ta. |