Nowa ramówka zadebiutowała w dzisiejszych KurrAntach, jako i nowa współprowadząca - Marzena Rogalska. Jah Jah został wymieniony na młodszy (i ładniejszy) model (ale chyba nie jest bardzo pokrzywdzony? Wysypia się – no przynajmniej do 7:00 i dostał dwie audycje, w tym jedną z jego ulubioną – reggae – muzyką. Powodów do narzekań nie widzę). Jak to ujął Vito, mieli przysłać osobę znaną, wybitną, taką, którą można poznać na ulicy. A tu... koleżanka Marzenka, dla niektórych Makaron... piękna i inteligentna gwiazda telewizji (może i trochę niszowej, ale za to ze Stylem). Ostro dziewczyna zaczęła – w kaszę dmuchać „se” nie da. Vito też nie lepszy - piórka nastroszone, koguciku nasz malutki. ;) Pierwsza godzina może odrobinę (sic!) wymuszona, ciut nienaturalna, ale z każdym wejściem lepiej. Się dotrą. Się koleżankę sprowadzi na odpowiednie tory (nie mylić z manowcami). ;) Herzlich wilkommen, Marzena! No dobra, starczy tego wstępu, a „co tam panie w polityce? Chińcyki tsymajo się mocno?”. Dzieje się, dzieje. Choćby w stosunkach, np. polsko-niemieckich, bo PSL domaga się aby Niemcy dla nas zmienili konstytucję swojego kraju, bo jak ktoś w ’37 był Niemcem, to dalej nim jest, nie inaczej! Ja wohl! A Wanda, co za Niemca iść nie chciała, w grobie się przewraca. Bo już wiadomo, że padnie rekord Polek ochajtniętych z Angolami. Jakoś Polacy do żeniaczki z angielskimi ladies się nie kwapią. I mnie to wcale nie dziwi! Wszak nie od dziś wiadomo, że polskie chłopaki tylko z Polkami się żenią. Choćby to była bezkresna puszcza australijskiej ziemi, Polak zawsze z Polką. Takich mamy odważnych kawal(i)erów! Są (nie)chlubne wyjątki w „dziale” z męskością. Trafiają się jeszcze bardzo „męscy” panowie. Jak np. 72-letni Józef S., który napadł połowę młodszą kobietę – spoliczkował ją i wyrwał torebkę. 12 lat posiedzi w pierdlu, to prawie jakby był pod ochroną. Wśród znanych i bogatych w Nowym Jorku zapanowała nowa moda - freeganizm. Nie korzystają z lodówek, nie latają samolotami, nie chodzą po jedzenie do marketów, tylko zaopatrują się na lokalnych śmietnikach. A wszystko w trosce o nowe pokolenia, w walce z globalnym ociepleniem. To w sumie dobrze, że u nas globalna zima. ;)
Ponadto o Bushu i Putinie w „Tańcu z gwiazdami” (skoro Bush tak wystartował do tańca z Kozakami, przy okazji rozmów o tarczy antyrakietowej...); o lekcji religii w Szczecinie, gdzie homoseksualiści nie mogą wierzyć w Boga, bo ich miejsce jest w psychiatryku (wedle słów księdza); o odchamianiu w areszcie śledczym na krakowskim Podgórzu („kaganiec” oświaty nieśli Tina Turner, Elvis Presley, Michael Jackson, Elton John, Celine Dion oraz teatr kukiełkowy); o telemedycynie, która w Polsce się nie przyjmie, bo nie ma jak przez telefon wręczyć „dowodu wdzięczności” i hiszpańskim chirurgu, który wyleczy z kompleksu niskiego wzrostu (wszczepi między czaszkę a skórę głowy silikonowy implant i już jesteś o parę cm wyższy). Był cykl Made in China (instrukcja obsługi tostera), był chrzest bojowy koleżanki blondynki i był bardzo nietypowy gość, w jeszcze bardziej nietypowej sprawie – „prof. Władysław Bartoszewski”. Wypowiadał się nt. inwazji żarłocznych, polskich chrząszczy na Czechy. Żre to drzewostan i knedliczki czeskie. Czy podejmuje stosunki? Nie podejmują, tylko gwałcą te stosunki. Okazało się, że nie tylko Jah Jah ma talenta aktorsko-dźwiękonaśladowcze. No i discopolowy hit na koniec – Czerwone jabłuszko.
|