Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Luty 09 2012 03:46:36
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Łabędzi śpiew Rokity
AntylistaTematem, a właściwie parą przewodnią środowej Antylisty był ON - intelektualista z Krakowa i ONA - tylko z Krakowa. ONA postanowiła go spakować i odesłać do Krakowa, a Michał i Kuba postanowili uratować ICH małżeństwo. ONA ma do niego pretensje, że ciągle szyje na tej maszynie, ON wychodzi wtedy bez słowa i snuje się po mieście. Łatwo go rozpoznać po szaliku Burberry i martwych łabędziach, które zostawia za sobą. Koniec idylli na Saskiej Kępie.
Michał i Kuba postanowili wyręczyć Nelly w przeprowadzce i w tydzień przeprowadzić Janka do Krakowa. To była wyjątkowo dramatyczna rozmowa: ONA krzyczała "Janek, nie szyj teraz!", a na pytanie właściciela firmy, kiedy ma zorganizować przeprowadzkę, odpowiedziała, że od razu. Nie ma zresztą tak dużo do przewiezienia: kilka kartonów i szalik. Więc kiedy ON znowu poszedł snuć się po mieście, chłopcy z Antylisty znaleźli mu piosenkę - Czarny chleb i czarna kawa. Sama piosenka to jednak za mało, kiedy potrzebna jest pomoc specjalisty. I taki telefon z prośbą o udzielenie natychmiastowej pomocy psychologicznej wykonali w imieniu mieszkańców Saskiej Kępy. Bo ON wychodzi rano z domu i snuje się po okolicy, już dzieci się go boją, nie mówiąc o łabędziach, które nie miały nawet czasu się przestraszyć, bo je zagryzł. Nie reaguje, kiedy się do niego krzyczy "Idź, stąd dziadu!" i "Puść tego łabędzia!". Niestety, lekarz po drugiej stronie słuchawki wykręcił się od udzielenia pomocy i polecił skontaktować się ze Strażą Miejską albo pogotowiem.
Kolejny telefon Michał i Kuba, tym razem w imieniu klubu PiS, wykonali do Gabinetu Hipnozy i Psychoterapii w Ciechanowie. Chcieli tam poddać Janka hipnozie, która miała go wyleczyć ze snucia się i w ten sposób zażegnać kryzys małżeński. Bo przecież ON to już nawet przestał się odzywać, tylko na czarno się ubiera, w płaszczu i kapeluszu tylko wychodzi, a potem z piórami łabędzia na tym płaszczu do domu wraca. Specjalista od hipnozy i psychoterapii nie okazał się jednak specjalistą od problemów małżeńskich i odesłał Michała i Kubę do psychiatrii. I naprawdę niewiele brakowało, by Janek został pacjentem Szpitala dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w Międzyrzeczu. Chłopcy zarekomendowali go jako beznadziejny przypadek, która pani dyrektor szpital obiecała wziąć pod swoje skrzydła. Sprawa jest bowiem delikatna: oto ON, niegdyś polityk, snuje się po mieście i nic nie nosi pod płaszczem, pod kapeluszem zresztą też. W tle rozmowy było słychać "Nie tłucz szklanek, Janek!", "Łap go, znowu ucieka!", 'Nie sikaj!". Nie zraziło to jednak sekretarki, która kazała oddzwonić po 10 minutach.
W tym czasie chłopcy zdążyli już znaleźć kanał telewizyjny, który mógłby transmitować przeprowadzkę Janka do Krakowa - Cartoon Network. Nie udało im się, niestety, znaleźć przysięgłego tłumacza języka gruzińskiego, jednego z trzech języków ojczystych Nelly Rokity. Znaleźli jednak chętnego tłumacza, którego poprosili o przetłumaczenie kilku haseł, które miały znaleźć się na transparentach: "Dla ciebie zdejmę płaszcz", "Nie pójdę na karton!", "Dlaczego kartony?!", "Polska dla Polaków", "Nelly NIE!", "Przybłęda z Syberii", "Spieprzaj dziadu!". Przetłumaczone już hasła oraz dane do faktury kazali przesłać na adres mailowy biuro@sejm.gov.pl.
Grand Finale okazał się telefon do ambasady gruzińskiej z prośbą o przysłanie mediatora na ulicę Francuską, na której nagi Janek stoi przed samochodem ubranej Nelly.
- Nelly, odpuść sobie!
- Jaś, załóż płaszcz!
Niestety, pani z ambasady stwierdziła, że nie jest do niczego upoważniona z wyjątkiem odbierania telefonów i mówienia, że nie jest do niczego upoważniona. Na koniec Antylisty Janek urwał kabel, Michał krzyknął "Uwa jego mać!", a Kuba podsumował rozmowę z Ambasadą: "Jaka znieczulica w tej Gruzji".
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
Kawałek Na Dziś
247. Notowanie Turbo Top (20)
Minerva
Musze To Powiedziec...
246. Notowanie Turbo Top (20)
Srebrne Usta
Ruszył Proces
Rival Sons
Kravat & Naughty Sunday, Klub Fon...
245. Notowanie Turbo Top (20)
Nagroda Dla Antydonosiciela Dnia?.
Louder Than Hell /29.01/ Wawa
Ready To Rock @ Indecks Każda Środa.
Makijaż & Offroad 22.01 /wawa/.
Kravat + Surowce Wtorne + Psychotic F...
Wanderer + Jutro Wieczorem + Overload.
Warsaw Powermetal Fest 4 - 21.01-.
Pin Up & Rockabilly Party 3! ...
244. Notowanie Turbo Top (20)
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję