Dzisiejszym gościem Prawdomówności był prof. Longin Pastusiak – historyk i politolog, były poseł, amerykanista.
Rozmowa z Piotrem Gembarowskim przebiegała zdecydowanie w klimacie amerykańskim, a to z powodu – przede wszystkim – zapowiadanej i potwierdzonej wizyty w Polsce prezydenta Stanów Zjednoczonych. George Bush przylatuje do naszego kraju w przyszłym tygodniu – 8 czerwca, dosłownie na parę godzin. Będzie to jego trzecia wizyta w Polsce - i zapewne ostatnia przed zakończeniem kadencji prezydenckiej, a jednocześnie najkrótsza z dotychczasowych.
Przewiduje się, iż prezydent USA będzie rozmawiać z naszymi władzami m.in. o tarczy antyrakietowej. Zdaniem gościa Piotra Gembarowskiego, chodzi o wypracowanie jak najlepszych warunków, umożliwiających wyrażenie zgody na budowę tej instalacji w Polsce. Niektórzy obawiają się bowiem, iż w związku z budową tarczy, będzie zagrożone bezpieczeństwo naszego państwa. Sytuację mógłby poprawić dwustronny układ sojuszniczy, ale te oczekiwania są jednakże - zdaniem prof. Pastusiaka - nierealne. Zawarcie układu nie jest możliwe, gdyż Stany Zjednoczone z zasady nie zawierają dwustronnych układów sojuszniczych z żadnym państwem. Wyjątek stanowi - póki co - Japonia, z układem zawartym na początku lat pięćdziesiątych.
Podczas rozmowy Piotra Gembarowskiego z gościem poruszono także kwestię zgody Polski na eksterytorialność bazy rakietowej. To będzie sprawa kontrowersyjna, gdyż Amerykanie jako zasadę przyjmują, że tylko oni powinni osądzać żołnierzy amerykańskich, którzy dopuścili się różnych incydentów w państwach, udzielających gościny tego typu instalacjom.
Amerykańskie tematy nie zakończyły się wraz z omówieniem wizyty Busha w Polsce. W przyszłym roku – w listopadzie – odbędą się bowiem w USA wybory prezydenckie. Obecny mieszkaniec Białego Domu z roku na rok traci na popularności – ma to związek głównie z Irakiem. Ta wojna nie wzbudza zachwytu wśród Amerykanów i nie przysparza Bushowi sympatii. Jego popularność oscyluje obecnie na poziomie zaledwie 30% (spadek z prawie 90% na początku kadencji). Kto zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych w listopadzie 2008 roku? Republikanin czy demokrata? Trudno jest to w tej chwili przewidzieć. Wśród demokratów jest dwoje poważnych kandydatów – Hillary Clinton i czarnoskóry Barack Obama, a wśród republikanów prym wiedzie dwóch – Rudolph Giuliani i senator John McCain.