Chłopiec o niebanalnym imieniu (Miłosz), ukrył się w banalnym miejscu Katowic. Nic więc dziwnego, że został "trafiony" zarówno siecią (Kaśka), jak i w terenie (Ania). Przyczynił się też do tego trochę Smolo, któremy wyrwało się "Mickiewicza 20...". Potem już z górki - budynek Stalexportu przy Mickiewicza 29, gdzie swoją siedzibę ma m.in. Antyradio. Dziewczęta zgarnęły po koszulce Rock-Honor-Ojczyzna, koszulce od Mietall Waluś Magazine, czapce i smyczy AR oraz książkach.