Ostatni weekend przyniósł nam sporo ciekawych spotkań i zaskoczeń. Ciężki szok GKSu (porażka z Koroną w stosunku 5:3), blamaż Zagłębia ze słabiutkim Górnikiem, czy chociażby - parafrazując Maćka Gawła - koniec krakowskiej Wisły (0:4 z "Fotelami" na własnym stadionie). Dokładając do tego wielką niewiadomą jaką są kary za korupcję, mamy ligowy finisz na iście emocjonującym poziomie.
Zaczęliśmy od rozmowy z Czesławem Michniewiczem, którego Zagłębie jest już jedynym rywalem GKSu do zdobycia mistrzostwa. Po porażce z Łęczną przyznał, że jego drużyna nie trafiła w wynik, niepotrzebnie umożliwiła Górnikowi dojście do sytuacji strzeleckich, na które nie zasłużył. Zagłębie pomimo pokaźnego doświadczenia w Ekstraklasie po raz pierwszy w historii klubu walczy o tak wysokie zdobycze ligowe. Pomimo że nie wydali fortuny na transfery, a kupowali zawodników z głową, dziś są jedną z dwóch najlepszych polskich drużyn. Sam trener Michniewicz zaprzeczył pogłoskom, jakoby wybierał się do Wisły Kraków, aczkolwiek sam podkreślł, że wiele zależy od tego czy Zagłębie przywita się z drugą ligą na skutek kar nałożonych przez Wydział Dyscypliny PZPN.
Na krótko na ustach duetu redaktorów zagościł temat meczu Lech - Legia. Maciek stwierdził, że winni porażki są działacze Legii, którzy utajniając transfer Fabiańskiego do Arsenalu zrobili "kuku" swojemu zespołowi. Trener Zieliński miast wystawić Jano Muchę desygnował do gry w bramce Fabiana, który kompletnie się spalił (widocznie był myślami gdzie indziej...) i zawalił mecz. Darek był innego zdania - bronił decyzji szkoleniowca Legionistów.
Kolejnym rozmówcą na łączach był Tomek Sokołowski, obecnie grający w Ruchu Chorzów - zdecydowanym liderze zaplecza Orange Ekstraklasy. Jako że remis daje jego drużynie pewny awans, Tomek może szykować się do powrotu na pierwszoligowe salony. Pomimo tego, dość ostrożnie wypowiadał się na temat awansu. Pozostały cztery mecze i trzeba ten punkt jednak ugrać. ;-) Delikatnie potwierdził plotki, jakoby wybierał się do Arki. Byłby to powrót do jego rodzinnego miasta.
W tym wydaniu pojawił się również gość w studiu. Był nim czarnoksiężnik eteru - Kosa. W temacie finału Ligi Mistrzów określił Liverpool swoim faworytem, ale do zwycięstwa wytypował Rosso-Nerich, podobnie jak zdecydowana większość słuchaczy. Kosa głęboko wierzy w występ Jurka Dudka w finale. :-) W temacie rodzimej ligi był mocno powściągliwy.
Kolejna rozmowa odbyła się z Jarkiem Janiszewskim, wokalistą Czarno-Czarnych i Bielizny. Jako rodowity Gdańszczanin podkreślił, że mecze Euro 2012 w tym mieście są ogromną szansą na piłkarski skok naprzód dla całego Trójmiasta. Ostatnio tamtejsze zespoły przyćmiła Arka Gdynia swoimi korupcyjnymi popisami. O Lechii Gdańsk Jarek wypowiadał się w ciepłym tonie. Ma ona bardzo wiernych fanów, którzy licznie stawiają się na meczach. Już wkrótce nadciągnie tam ogromny sponsor - grupa Lotos. Być może za parę lat Lechia będzie nową siłą w polskiej piłce.
Teraz trochę o Polakach za granicą. Tomek Rząsa przedłużył swój kontrakt z SV Ried. Tomek Wisio przechodzi do LASK Linz. Karierę zakończył zdobyciem gola dla Erzgebirge Aue Andrzej Juskowiak. Gole zdobyli również: Jeleń (10 gol w lidze), Ślusarski, Grzelak, Brzęczek, Smolarek. Łukasz Sosin przechodzi do Anorthosisu Famagusta, Tomasz Kuszczak prawdopodobnie odejdzie do Sunderlandu. Tomasz Frankowski znalazł się na liście transferowej, Arkadiusz Onyszko zdobył puchar Danii, a Marcin Mięciel wystąpił i ustrzelił gola w meczu gwiazd ligi greckiej.
Już jutro o godzinie 19 jak jeden mąż staną na boiskach nasi rodzimi kopacze - na przedostatnie uderzenie Ekstraklasy w sezonie 2006/07. A za 2 dni... :-)