Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 24 2012 15:04:20
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Machina aseksualna
Machina Antyradio"Czasami myślę, że byłoby mi łatwiej mówić, że straciłem penisa w wypadku, niż, że jestem aseksualny." To fragment artykułu z "Machiny", który do dzisiejszej rozmowy zainspirował redaktorów Frankowskiego i Odrobinę.

Gościem, specjalistą od spraw damsko-męskich był Krzysztof Niedźwiecki, gitara solowa i wokal zespołu Habakuk. Czemu akurat on? Ano, z bardzo prostej przyczyny. Nie od dziś wiadomo, że do muzyków kobiety lgną jak muchy do miodu. Ku szeroko pojętej sztuce zwracają się osoby zainteresowane seksualnością. Stąd poeta z rozwianym włosem, czy malarz z pędzlem w dłoni jest bardziej interesującym obiektem westchnień niż ktoś, kto ze sztuką nie ma do czynienia. Krzysztof przyznał się to tego, że gdy na koncertach pod sceną stoją młode dziewczyny kręcące biodrami, to występ jest o wiele, wiele lepszy. Jah Jah zauważył, że na koncerty reggae przychodzi raczej mało kobiet i jeśli już jakieś się zdarzą, to raczej mało ciekawe. Gość przyznał, że kiedyś tak było, ale ku jego uciesze czasy się zmieniają. Opowiedział też anegdotę, dotyczącą tego zjawiska socjologicznego. Kilka lat temu, gdy na koncertach grali jeszcze bez wspomagaczy, muzyka była o wiele szybsza. Jedna z dziewczyn stojących pod sceną nie miała biustonosza. Gdy skakała w rytm uderzeń w perkusję wszystko było w jak największym porządku. Wyglądała na bardzo atrakcyjną. Trochę słabiej wypadała, gdy muzyka zwalniała i było widać jej twarz... Cóż, na szczęście w każdej z kobiet można znaleźć jakąś ładną, interesującą część.

Prowadzący wraz z gościem jednomyślnie stwierdzili, że wśród muzyków najbardziej poszkodowani są perkusiści. Nie dość, że pracują fizycznie, to jeszcze są schowani za "garami". Mają małe szanse na dostrzeżenie przez fanki. Tommemu Lee jednak się udało. W końcu związek z Pamelą Anderson to nie byle co! Najłatwiej mają gitarzyści i wokaliści. Ci pierwsi dlatego, że ich styl jest dopasowany "pod dziewczyny". Ostatni akord utworu to przeważnie bardzo wysokie, płaczliwe dźwięki, które nie wiedzieć czemu doprowadzają płeć żeńską do ekstazy. Poza tym bardzo często solówki kończą trzymając gryf gitary uniesiony ku górze. Tu chyba nie trzeba tłumaczyć symboliki gestu... Popyt na wokalistów też jest bardzo łatwo wytłumaczalny - śpiewają o miłości.
Gość wspomniał także o Tomaszu Stańce, który w jednym z wywiadów wyznał, że sposób grania na trąbce jest bardzo przydatny w różnych kontaktach.

A jakie rodzaje muzyki są aseksualne? Oprócz "disco z wąsami", także country i poezja śpiewana. Z tym ostatnim stwierdzeniem Vito się nie zgodził. Dla dziewcząt z Oazy jest ona z pewnością silnym bodźcem. Tylko czy dziewczyny z Oazy myślą w ogóle o seksie? Kilka chwil później nadszedł mail od słuchacza, że poezja śpiewana jest absolutnie seksualna, wszak na okładce najnowszego albumu Starego Dobrego Małżeństwa (już sama nazwa kojarzy się z kazirodztwem) jest goła baba!

Maszyniści wspomnieli też o Edycie Górniak, która przyznała się do tego, że na tydzień przed koncertem unika kontaktów seksualnych. Krzysztof uznał, że musiała ściemniać, a nawet jeśli mówiła prawdę, to w takim razie gra bardzo mało koncertów. Sam przyznał, że on przed występami baaaaardzo chętnie. Chociaż dżentelmeni nie powinni o tym rozmawiać, to przecież głównie dla kobiet wychodzi się na scenę. Muzyk powinien zasłużyć sobie na kobietę dobrą grą. To słowa Franka Zappy, które są także mottem Niedźwieckiego.
 
W drugiej godzinie programu, gdy gość już opuścił studio, Admirałowie wraz ze słuchaczami zastanawiali się co takiego jest w artystach, że kobiety do nich lgną. Nie zawsze są przystojni, nie zawsze mają pieniądze, ale jednak - fakt jest faktem. Pojawiały się głosy, że mimo wszystko chodzi o pieniądze. Może być też tak, że kobiety sądzą, że skoro dany artysta ma natchnienie, to w łóżku też tak będzie. Często jednak można się rozczarować. Dyskusję podsumował mail od Moniki, która napisała, że zna takie dziewczyny, które spotykały się z muzykami i że chciały się przez to dowartościować. Wszak gdy występuje taki pan publicznie jest raczej niedostępny dla zwykłego zjadacza chleba. A tu, proszę - taka dziewczyna ma go na wyciągnięcie ręki, a także innych części ciała. Czy to dobrze, czy źle? Nie jej i Admirałom to oceniać.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję