Póżniej robili prace archeologiczne przy ul. Francuskiej, gdzie był odkopany rycerz zakuty w zbroję i tyranozaur. Chcieli uzyskać zgodę na dalsze prace i rozkopywanie ulicy. Potem Misiura jako amerykański przedstawiciel Uniwerystetu chciał namówić M. Giertycha na cykl wykładów na Florydzie. Potem było zdemaskowanie przy telefonie do miejscowości Kurnik, Kuba został od razu rozpoznany. Na koniec dokonali prezentacji M. Giertycha jako kandydata do nagrody Nobla, jednak źle zadzwonili bo okazało się, że dzwonią do działu pokojowej nagrody Nobla, a chcieli do naukowej.