Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 26 2012 11:05:10
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Maestro w muszce
Stół Z Powyłamywanymi NogamiNikt z biesiadników, zgromadzonych dzisiaj przy stole nóżek pozbawionym, nie miał najmniejszej wątpliwości, że oto ma do czynienia z niedościgłym mistrzem w swoim fachu. Mistrzem, którego wielbią tłumy. I nie ma w tym żadnej przesady. W końcu ulubieńcem publiczności mniejszych lub większych sal koncertowych, sympatykiem słuchaczy radia i widzów telewizji nie zostaje się ot tak, jak gdyby nigdy nic. Trzeba na to sobie zasłużyć i zapracować.

O kim mowa? O dzisiejszym gościu Pawła. Był nim… jeden z rodu Kaczyńskich, nazwany kiedyś – bodajże przez jakiegoś dowcipnego dziennikarza – ‘trzecią kaczką IV RP’. Ze względu na wzgląd, z określeniem tym pogodził się, a ustępując z pierwszej pozycji, jaką zajmował wśród noszących to nazwisko na całej kuli ziemskiej, wykazał się wrodzoną sobie skromnością i pokorą, tudzież poczuciem humoru. Taaa... Trzeci, a nie pierwszy czy też drugi, oznacza jedno: Paweł nie spotkał się dzisiaj z Jackiem czy Plackiem z filmu O dwóch takich co ukradli księżyc, tylko z Bogusławem Kaczyńskim - legendarnym maestro w muszce, znanym wszem wobec i każdemu z osobna, w kraju i za granicą.

W zasadzie nie byłoby potrzeby przedstawiać bliżej gościa, wystarczyłyby te dwa słowa, ale dla porządku odnotujmy, że zaproszenie na dzisiejsze spotkanie przyjął i swoją osobą zaszczycił program Blatem pieszczotliwie zwanym nie byle kto, bo wielki znawca i popularyzator muzyki (fakt - trochę innej niż ta, wybrzmiewająca na co dzień w AntyRadiu), autor wielu programów telewizyjnych, audycji radiowych, publikacji i książek, uhonorowana mnóstwem nagród osobowość telewizji, porywająca od dziesiątek lat miłośników zaczarowanego świata opery i jej młodszej ‘siostry’ - operetki.
 
Tymi właśnie muzami żyje Bogusław Kaczyński, one stanowią sens jego codzienności. Wszystko o nich wie, nikt nie jest w stanie dorównać mu wiedzą w tej dziedzinie. Zna niemalże na pamięć każdą nutę i każde słowo niejednej opery i operetki, wie wszystko o swoich artystycznych ideałach, zna – bo poznał osobiście – największych artystów tworzących ten wielki świat sztuki. Mijał się z nimi za kulisami wielkich teatrów operowych, bądź też śledził ich występy z zapartym tchem jako widz, siedząc w loży Royal Opera House, Metropolitan czy La Scali. Podziwia ich, przyjaźni się z nimi, z przyjemnością gromadzi pamiątki ich dotyczące. Ma ogromne zbiory fotografii tych, z którymi zetknął się prowadząc gale i koncerty. Wielką jego słabością są diwy operowe, wśród których prym wiedzie Maria Callas. Ją wręcz ubóstwia – przede wszystkim za głos, jakim obdarzył ją los i za talent jaki w sobie ma.

O tym pięknym świecie oper i operetek uwielbia opowiadać, a robi to z ogromną pasją i swadą, niezwykle interesująco, czasami dowcipnie, przepięknie posługując się przy tym rodzimym językiem. No tak, jest Mistrzem Mowy Polskiej. Jego polszczyzna jest w takim samym stopniu legendarna, jak jego nieskazitelne maniery, klasa i elegancja. Jedno, drugie i trzecie wyniósł z rodzinnego domu, w którym panowała atmosfera miłości do sztuki – w tym przede wszystkim do muzyki. Bogusław Kaczyński nie wyobraża sobie, aby można było konfrontować się z wielkimi artystami mającymi na sobie stroje wieczorowe – fraki i długie eleganckie suknie, nie będąc samemu odpowiednio ubranym. Trzeba przygotować się do odbioru sztuki pisanej wielką literą. To też wyniósł z domu.

Bywał w wielkich teatrach operowych i małych salach koncertowych, jeździł rolls-roycem i chodził na piechotę, spał w hotelach eleganckich, że aż strach i… na ławce pod gołym niebem lub na dworcu kolejowym. Wszystko to dla muzyki i z powodu muzyki. Trzy lata temu przeszedł rozległy udar mózgu, został poważnie sparaliżowany. Doszedł już do siebie, ale to nie koniec jego walki o odzyskanie pełnej sprawności. Chciałby więcej – ot chociażby wyruszyć w podróż swoim samochodem do Nałęczowa, aby zobaczyć jak kwitną bzy i jabłonie. Cieszy się, że stosunkowo szybko, dzięki własnemu uporowi i ćwiczeniom, może już zajmować się tym, co robił przez całe swoje dotychczasowe życie.  I chce nadal to robić, odrobinę zaledwie zmniejszając tempo, bo… musi. Bo inaczej już nie potrafi. Panie Bogusławie, dużo wytrwałości i dużo zdrowia!

Dzisiejsza audycja jest nagrana i  można ją ponownie odsłuchać. Wystarczy kliknąć TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06.2012 Poison Heart Demo Release ...
Poison Heart - Goin' On
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję