Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 24 2012 15:16:44
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Mainstream z kurtuazyjną wizytą w niszy
GastrofazaTo już 303. wydanie Gastrofazy, a w nim - tak jak i w poprzednich - smaków wszelakich całe mnóstwo. Dominowały one głównie przed południem, kiedy to Gastrofani ochoczo dzielili się z Pawłem swoimi przepisami i wizjami kulinarnymi, odnoszącymi się do słów ‘kluczy’. Zazwyczaj są ich trzy.

Jakie obowiązywały w dzisiejszym wydaniu najsmaczniejszego pasma eteru? Po pierwsze ‘chmura’ (najbardziej zadziwiające), po drugie - ‘winogrona’, po trzecie – ‘ryba’. Na gołębie elektroniczne Paweł nie musiał długo czekać. Reakcja Gastrofanów na słowa ‘Piszcie do Lorocha, on maile kocha’ była natychmiastowa. Skrzynka gastrofaza@antyradio.pl cierpliwie znosiła napływ korespondencji i zawartych w niej wizji kulinarnych. Niektóre skojarzenia z ‘kluczami’ były pełne uniesień poetyckich, inne pełne wspomnień, a jeszcze inne zupełnie prozaiczne - jak to w życiu bywa.

‘Ryba’ przywodziła na myśl grillowanie pod chmurką (i w chmurze ziół), a także lub przede wszystkim przybliżała w myślach... wakacje, szczególnie te spędzane nad polskim Bałtykiem. Obowiązkowe oddawanie się konsumpcji świeżych ryb (bo należy, bo smaczne, bo zdrowe), pachnących morzem, a serwowanych przez liczne smażalnie w nadmorskich miejscowościach to już niemalże tradycja, ukształtowana wiele lat temu. Ryba z kutra to jest to! Wśród ryb bałtyckich największym uznaniem wydaje się cieszyć flądra, bo to ona na pewno w okresie wakacji jest rybą świeżo złowioną, a nie mrożoną, na której nie ciążą żadne zakazy połowu w miesiącach letnich. Do tego surówka ze świeżej kapusty i... nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Nawet CHMURA na niebie nie wadzi. Miłośnicy ciepłych krajów i ciepłych mórz, którzy za zimnym Bałtykiem nie przepadają, też mogą przybliżyć sobie w myślach wakacje, przygotowując rybę na sposób egzotyczny - w mleku kokosowym. Równie wyśmienita.

‘Winogrona’ także okazały się być wspaniałym słowem ‘kluczem’, wyzwalającym mnóstwo pomysłów. Mają one (szczególnie te bezpestkowe) swoje pięć minut nie tylko w daniach mięsnych czy deserach. Bez ich obecności trudno wyobrazić sobie chociażby idealną ‘deskę serów’. Może nie być na niej łuskanych orzechów, suszonych śliwek i moreli, ale świeże winogrona - te zielone, bądź fioletowe - są obowiązkowe. Należałoby także wspomnieć - chociażby słówkiem - o sfermentowanej postaci tych owoców, czyli o winie, które ‘idzie’ i z mięsem, i z rybą, a nawet może smakować solo.

Pozostała ‘chmura’. Ten klucz kojarzony był najczęściej z deserami (lekkimi jak obłoczek), które dziś przybrały postać bitej śmietany lub ubitej i wysuszonej w piekarniku piany z białek, czyli meryngi. Z nich bardzo łatwo można wyczarować i skomponować przeróżne, najbardziej wymyślne, smakołyki. Dowody na takie dictum Gastrofani znajdą w książce kulinarnej AntyFanów, gdzie przepisów z udziałem 'białej chmury' trochę jest. Z tego względu wydaje się, że nie ma potrzeby więcej bić piany na ten temat. Przynajmniej teraz.

Po 12:00 w studiu Gastrofazy nastąpiło spotkanie na szczycie, które można byłoby określić jako... 'mainstream z kurtuazyjną wizytą w niszy'. Oj, działo się, jako że zaproszenie Pawła do udziału w audycji przyjęli dwaj młodzi dziennikarze, prowadzący pasmo poranne (Dzień dobry bardzo) w stacji, której szanujący się i wierny rockowi słuchacz AntyRadia... przepraszam... nie słucha, a powód jest oczywisty: nie do przyjęcia, koszmarna, odrzucająca muzyka, jaka w niej wybrzmiewa, z którą nijak po drodze prawdziwym AntyFanom. Ale miało być o gościach... Kto zacz? To Marek Starybrat i Jarek Budnik, dwaj DJ-e z 'Zetki' (tak jak AntyRadio należącej do grupy Eurozet), czyli niejako... bracia. Obaj na pewno zdolni, zajefajni, na swój sposób jajcarscy, doskonale się rozumiejący i uzupełniający. Kochają to, co robią, mają wielu fanów. Poopowiadali trochę o 'Zetkowej' rzeczywistości, powygłupiali się, przyznali, że muzyki w pracy nie słuchają (bo nie miejsce na to), a własne gusta w tym względzie zaspokajają w domu. Prawdę powiedziawszy nie mają innego wyjścia i musi im być wszystko jedno, co leci na antenie. 'Didżejować' i zarabiać na przysłowiową bułkę z masłem można wszędzie, puszczając muzykę... albo z przyjemnością (i przy okazji dla przyjemności) albo z obowiązku. Najlepiej jednak obie te rzeczy połączyć. ;)

Dzisiejszą Gastrofazę można odsłuchać TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję