Jak zwykle powitały nas rechotki w Makakofonii, której gościem był Jacek Lachowicz, były członek zespołu Ścianka... Zjawił się on u Makaka ze względu na zbliżający się swój koncert, który odbędzie się w najbliższy poniedziałek w Teatrze Rozmaitości w Warszawie (start koncertu godzina 20:00). O samym koncercie dowiedzieliśmy się, że ma być on z veejay'em, więc zapewne będzie wspaniała wizualizacja, która pomoże w odbiorze muzyki. Dodatkowo ma się tam pojawić Ania Dąbrowska, z którą Jacek Lachowicz nagrał piosenkę pt. Płyń. Można było wygrać zaproszenie na koncert, oczywiście jeżeli się znało dyskografię solowej twórczości dzisiejszego gościa. Jacek Lachowicz jest wielkim fanem Becka Hansena, dlatego na "dzień dobry" poleciał właśnie kawałek tego rockowego piosenkarza. Generalnie całe dwie godziny wypełnione były z lekka progresywnym brzmieniem, które przeplatało się z odpowiedziami na maile słuchaczy "aktywnych". Padały oczywiście nie tylko słowa pochwały ale również krytyki, które odnosiły się do ostatniego koncertu w HRC. Jacek Lachowicz stwierdził, że w życiu artysty są gorsze dni i lepsze, i że trzeba dać szanse artyście by mógł się odkupić. Stwierdził też, iż w HRC jest ciężko grać bo knajpka ta ma specyficzny klimat. Ludzie, którzy tam się zjawiają czasami są po to by spotkać się ze znajomymi i czasem ciężko jest grać "niszową" muzykę, która trzeba w pewnym stopniu przeżywać, a trudno tego dokonać, kiedy przez środek sali przechodzi tacka z hamburgerem. Wracając do samego gościa to puścił on Black Sabbath z płyty „Vol. 4” oraz Portishead z płyty „Third”. Tę ostatnią płytę uważa za najlepszą w 2008 roku dla tych, którzy chcieli posłuchać czegoś nowego. Sam Jacek Lachowicz, podobnie jak Makak, stronią od jakiegoś czasu od pewnych używek. Makak nie pije, natomiast jego gość rzucił palenie. Na koniec programu można się było jeszcze dowiedzieć, że Jacek Lachowicz to wielki fan twórczości Lema. Jutro piątkowa Makakofonia, której gościem będzie Robert Jaworski z grupy Żywiołak. |