Na początek audycji Maciek przeczytał nam pewną ciekawostkę: psycholog brytyjski Chris Burgess odkrył niezmiernie prostą, a jakże ważną prawdę: zły kierowca samochodu to również słaby kochanek!
W związku z artykułem przeczytanym przez Maćka, pan Włodek opowiedział nam kawał:
Po wyjściu z sypialni mąż zwraca się do żony: - I jak było? - Kochasz się tak jak jeździsz samochodem. - Tak dobrze? - Nie, tak szybko.
Maciek był zaniepokojony pewnym artykułem, który przeczytał w Rzeczpospolitej. Otóż brak porozumienia między resortami transportu i finansów może spowodować, że nie zdążymy zbudować dróg na Euro 2012. Kasa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jest pusta. Do porozumienia nie mogą dojść dwa kluczowe ministerstwa - Finansów i Transportu. Spór toczy się o uruchomienie pieniędzy z tzw. rezerwy integracyjnej przeznaczonej na współfinansowanie z budżetu unijnych inwestycji.
Pan Włodek nie krył swojego niezadowolenia z powodu naprawy autostrady A2 na odcinku Konin-Września. Droga ma dopiero 5 lat, a już trzeba ją remontować. Dzieje się tak, ponieważ ułożony asfalt ma tylko 15 cm grubości, czyli o połowę mniej niż na budowanych przez państwo drogach tej klasy. Mimo napraw, za przejazd nią trzeba cały czas płacić. Redaktor uważa, że kierowcy mogą zapomnieć na długi czas o komforcie jazdy tą autostradą.
Greenpeace planuje ograniczenie prędkości na autostradach. Organizacja obrońców środowiska planuje ustawić na niemieckich autostradach ograniczenie do 120km/h. Greenpeace twierdzi, że takie ograniczenie zmniejszy ilość dwutlenku węgla, emitowanego przez samochody, a tym samym będzie wkładem w walkę z ocieplaniem się klimatu. Na całe szczęście zapowiedź Greenpeace nie spotkała się ze zrozumieniem niemieckiego ministerstwa transportu. Kwestionuje się tam dane obrońców środowiska, dotyczące zmniejszenia emisji CO2 w wyniku ograniczenia prędkości. Resort podkreśla też, że samowolne ustawianie tablic przy autostradach jest wykroczeniem. Zapowiedziano, że takie tablice będą niezwłocznie usuwane.