 Gościem Prawdomówności był Max Kraczkowski, poseł PiS.
O uroczystości desygnowania na premiera, Donald Tusk został zawiadomiony telefonicznie, a nie pisemnie. Pan Max uważa, że zawiadomić należy skutecznie i tak się stało, nie ma co doszukiwać się czegokolwiek złego w sposobie zaproszenia, czy w tym, że desygnacja miała miejsce w bocznej - Sali Hetmańskiej, a nie w głównej - Białej. Pan Kraczkowski uważa, że złym obyczajem jest komentowanie i negowanie wszystkich kandydatów do przyszłego rządu - to premier dobiera sobie współpracowników i on za swoje decyzje jest odpowiedzialny. Ewentualnie krytykować ten dobór może prezydent, bo robi to w imieniu państwa.
|