Maciek Zientarski nie krył dzisiaj swojego zadowolenia. Ów dobry nastrój był spowodowany faktem, iż pozyczył od kolegi stary model Mercedesa, którym to zajechał do studia AR.
Choć auto pochodzi z lat 80-tych, to zdaniem Maćka wcale nie ustępuje wygodą i przestronnością wnętrza modelom obecnie produkowanym przez niemiecki koncern. Radości nie popsuł mu nawet brak elektrycznie otwieranych szyb, GPS-u czy też poduszek powietrznych.