 Michał Koterski spacerując po gdyńskim bulwarze w towarzystwie tajemniczej blondynki, wpadł na pomysł pokazania swojego gołego zadka. Efektem była ucieczka dziewczyny. Na dodatek fakt pokazywania drugiej twarzy przez Koterskiego zainteresował przejeżdzającą policję, która chciała ukarać o mandatem. Potem tłumaczył się: "Nie wiedziałem,że moja d... może być karalna" |