Zanim zadzwonił do mamy zreferował newsy z brukowców. Najpierw przyznał się do wydzwonienia kiedyś z komórki 1000 w jednym miesiącu, po czym zacytował, że Kazimierz Marcinkiewicz przez 4 miesiące średnio wydzwaniał 1323 pln, a poprzednik (wiadomo o kogo chodzi) również nie był wiele gorszy ledwie 100 mniej. Czyli TANIE PAŃSTWO !!!
Potem był telefon do mamy, która ma z racji pochodzenia wschodni akcent-całkiem przyjemny. Mama, jak to określiła została zabita przez Miśka propozycją zaproszenia (nie wiadomo kogo) na kolację na środę, było jeszcze o kuleczkach rybnych na święta. Potem było o jakimś bydlaku, który oddaje pieniądze mamie, ale jak zapewniała mama bydlak oddaje regularnie, nie ma wiec problemu. Ciekawe i nietypowe to było. Na koniec Michał zapewnił mamę, że będzie grzeczny.