 Dziś patrol interwencyjny zmierzył się z posłem Wojciechem Wierzejskim i Jego nienawiścią do środowisk homoseksualnych. Patrol Interwencyjno-Rodzinny (bo tak sie przedstawili) zrobił prowokację w szkole, do której uczęszczał Wojciech Wierzejski. Chcieli tam zorganizować pogadankę o szkodliwym wpływie na ludzi wszelkich działań ze strony grup homoseksualnych. Pani dyrektor prawie ustaliła termin takiego spotkania, na dodatek Patrol chciał na swój wniosek usunać z biblioteki podejrzane książki m.in. Miłosza. :) Później jako Biuro Analiz Tożsamości Płci zadzwonili do redakcji "Naszego Dziennika" w sprawie rzekomej publikacji zdjęć 76 osób (gejów) z polskich mediów, wymieniali np: Kammela, Żakowskiego, Durczoka, Wojewódzkiego i Orłosia :) Jednak pani z redakcji nie chiała im pomóc. Końcowa akcja to bezczelny telefon do samego Wojciecha Wierzejskiego, gdzie jako Olivier Martenka i Roderik Misiura, proponują mu spotkanie i wywiad przy użyciu wariografu. Początkowo uzyskują zgodę, jednak gdy zaczynają gadkę, o jego rzekomym spotykaniu się z chłopakami, Wojciech Wierzejski rozłącza się sugerując prowokację. :) Ciekawe jaki jutro będzie temat przewodni. |