Tak się złożyło, że Kosa ze swoją Nocną Zmianą wstrzelił się niemal idealnie w czas londyńskiego superkoncertu zespołu LED ZEPPELIN.
Była to wspaniała okazja, żeby o Led Zeppelin porozmawiać (bo Kosa nie był sam, więc miał z kim pogadać), posłuchać, poprzeżywać i pośledzić niemal na bieżąco (niech żyje łączność internetowa!) wydarzenia w O2 Arena, a zaraz po koncercie przekazać informację o setliście, a nawet podać tytuły utworów zagranych przez LZ na bis.
Jednak nie samym LZ redaktor, jego gość i słuchacz żyje...
W audycji znalazło się miejsce dla: - mało znanej kompozycji The Mars Volta, która nie znalazła się na albumie "Frances The Mute", mimo że jest utworem tytułowym; to było ponad 14 minut, być może niełatwych, ale cudnych dźwięków; - kompozycji Omara Rodrigueza-Lopeza z jego solowej płyty, która wkrótce w rozbudowanej wersji ukaże się na "The Bedlam in Goliath" TMV jako "Goliath"; - Mugisonowego plumkania, chłopiec jest z Islandii, a wydaje go Ipecac Recordings Mike'a Pattona; - Joy Division z okazji reedycji albumów zespołu w wersjach zremasterowanych i z bardzo atrakcyjnymi rarytasami; - Lecha Janerki, bo nie mogło go tutaj zabraknąć. ;)
I to była jakby inauguracja kącika antyfanowego, Kosa czeka na zgłoszenia: kosa@antyradio.pl (śmielej!).
Po wielu tygodniach z Jeffem Buckleyem, nowym bohaterem audycji został idol Redaktora - Van Morrison. Z tym panem nie pójdzie tak szybko, bo jego dorobek artystyczny jest przeogromny. Z okazji ukazania się nowego albumu Diona DiMucci, Kosa przybliżył postać tego wybitnego artysty i usłyszeliśmy go m.in w tak niezwykłej interpretacji utworu Hendrixa, że niemal nierozpoznawalnej.