Po Bogusławie Wołoszańskim, Liroyu i Michale Żebrowskim dzisiaj na majówce u Tomka Kina pojawiła się po raz pierwszy kobieta. Była nią Karolina Korwin-Piotrowska – z wykształcenia historyk sztuki, z zawodu dziennikarka telewizyjno-radiowa, znana przede wszystkim z TVN Style i radia PIN FM Warszawa. Słuchacze Antyradia poznali ją jakiś czas temu także jako zdecydowaną fankę Bonda.
Jak sama przyznała, uwielbia muzykę, jest z nią związana od najmłodszych lat. Zaczęła jej słuchać dosyć wcześnie, gdyż pierwsze płyty - a były to winyle z utworami Berta Bacaraca - nastawiała już w wieku 3 lat. Przy okazji ma bardzo dobry słuch, miała nawet uczyć się gry na skrzypcach w szkole muzycznej, ale póki co... nie gra na żadnym instrumencie.
Muzyka, jakiej słuchała i słucha w dalszym ciągu Karolina Korwin-Piotrowska obejmuje szereg gatunków – jazz, folk, rock, pop, muzykę klasyczną. Na jej gustach muzycznych zaważyła trochę bogata płytoteka jej mamy, aczkolwiek w miarę upływu lat sama zaczęła go dopieszczać. Niektórych swoich idoli zna osobiście.
Na polanie w Puszczy Kampinoskiej uraczyła nas muzyką z własnych zasobów, muzyką spod serca, która wywarła na niej największe wrażenie, której zawsze lubiła słuchać, którą jest zafascynowana. Należałoby wymienić parę nazwisk ulubionych wykonawców Karoliny Korwin-Piotrowskiej... Rzeczywiście będzie parę, gdyż podczas audycji wybrzmiało ich wielu, m.in. Bert Bacarac, Jacques Brel, Peggy Lee, Maryla Rodowicz, Edyta Bartosiewicz, Kayah, Nirvana, Wojciech Waglewski i Voo Voo, Chambao, Kapela ze wsi Warszawa... Wymieniać by można było jeszcze długo.