Orange Ekstraklasa wchodzi na etap finiszowy. Zarysowują się powoli główne rozstrzygnięcia, część z nich zapadła już jakiś czas temu przy udziale PZPN. Największy znak zapytania wciąż stanowi tegoroczny mistrz Polski, chociaż w wyścigu pozostały zaledwie dwa zespoły - z Bełchatowa oraz Lubina. O ile wierzyć pogłoskom, to ci drudzy w przyszłym roku mogą przywitać się z... drugą ligą. Bo to Polska właśnie.
Zacznijmy od kompletu wyników 25. kolejki.
GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 3:1 Zagłębie Lubin - Korona Kielce 2:0 Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - Arka Gdynia 2:1 Cracovia Kraków - Wisła Płock 2:2 Odra Wodzisław Śl. - Wisła Kraków 2:1 ŁKS Łódź - Lech Poznań 1:2 Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 3:1 Widzew Łódź - Górnik Łęczna 3:0
Zaraz po omówieniu wyników przywitaliśmy na antenie pierwszego gościa - był nim Ryszard Wieczorek, świeżo zwolniony trener Korony. Pomimo zakończenia pracy z kieleckim klubem, jest on powszechnie uznawany za szkoleniowca zacnego i kompetentnego. Z honorem przyjął on zwolnienie. Jak mówi - gdy nie ma wyników winny jest trener. Ze zrozumieniem wyrażał się o decyzji prezesa Klickiego, który stracił szanse na grę jego klubu w pucharach. Jego następcą ma być Arkadiusz Kaliszan. Pytanie tylko czy trenerski "żółtodziób" będzie w stanie wstrząsnąć drużyną Korony, by była w stanie powalczyć w końcówce sezonu? Tydzień temu była kandydatem do mistrzostwa i pucharu, dziś może zostać bez niczego. Widocznie drużyna tak młoda stażem w Ekstraklasie nie była gotowa pociągnąć wszystkich srok za ogon. Jako mistrza kraju trener Wieczorek wytypował GKS.
Kolejnym rozmówcą był Bogusław Baniak - weteran polskich ławek trenerskich. Redaktorzy podkreślali, że od dawna nie było tak luźnej i sympatycznej konferencji, jaką wraz z Jackiem Zielińskim zafundował dziennikarzom trener Pogoni. O porażce z Legią wypowiadał się z szacunkiem i dystansem. Sporo gorzkich słów padło pod adresem brazylijskiego eksperymentu pana Ptaka. Trener Baniak stwierdził, że decydując się na taki krok bierze on odpowiedzialność za wizerunek całej Orange Ekstraklasy. Zauważył również, że w obecnej sytuacji nie ma miejsca dla polskich piłkarzy w Szczecinie, a młodzi zawodnicy nie mają szans do wybicia się, ani warunków do rozwoju. Rozmowa najwidoczniej była kontrolowana, gdyż w najmniej oczekiwanym momencie zakończył ją sygnał krajowego monopolisty telekomunikacyjnego. ;-)
Wspomniano również o nieciekawej sytuacji Pogoni związanej z prezesem tegoż klubu. Ponoć zawodnicy zakładają się kto trafi piłką na treningu pana Miedziaka w głowę. Dzięki dziwnej decyzji prezesa - który swoją drogą publicznie kłamie w tej sprawie - w bramce Pogoni stanął Gu - kompletny debiutant jeśli chodzi o oficjalne mecze piłkarskie! Rzekomo to trener Baniak prosił prezesa Miedziaka, by Majdan nie grał... :-)
Trzecim gościem był Ryszard Szuster - prezes zabrzańskiego Górnika. Pomimo że w klubie nie dzieje się najlepiej, deklarował on zaufanie do trenera Motyki. Odnośnie dziwnych warunków degradacji związanych z karami za korupcję wypowiedział się krótko - gramy swoje. Decyzja o ilości baraży zapadnie tak czy siak przy zielonym stoliku.
Dzisiejszą sondę stanowiło pytanie - czy przeszkadza ci że Leo Beenhakker został tymczasowym trenerem Feyenoordu? Zdecydowana większość odparła że nie i jest to wręcz zaszczyt dla Polaków.
Wspomniano również o Igorze Sypniewskim, który brał udział w chuligańskich wybrykach, a teraz grozi mu w związku z tym kilka lat więzienia. Redaktorzy odnieśli się również do półfinału Ligi Mistrzów w wykonaniu Milanu i to niezwykle zgodnie - Włosi rozegrali cudowny mecz.