Dzisiaj na ł±kę do Tomka Kina wpadł Michał Żebrowski, rocznik 1972 – aktor, znany przede wszystkim z wielu ról teatralnych - w tym także teatru TV - oraz filmowych.
Jak sam przyznał, nie umie ¶piewać, chociaż ma dobry słuch. Czego¶ nie rozumiem... przecież był chórzyst± i ¶piewał w prestiżowym chórze Archidiecezji Warszawskiej... Widocznie to było dawno, a teraz jedno jest pewne - raczej unika ¶piewania. Bardzo lubi natomiast parlando, czyli deklamowanie na tle muzycznym, albo inaczej to ujmuj±c – ¶piewanie w sposób zbliżony do mowy. Takie parlando wykonywał z Ann± Mari± Jopek.
Muzyka dużo dla niego znaczy, jest człowiekiem bardzo wrażliwym i dlatego podlega nieraz silnym emocjom słuchaj±c jej. W sposób szczególny ceni dwóch wykonawców, niestety już nieżyj±cych - Czesława Niemena oraz Ry¶ka Riedla. Na polanę w Puszczy Kampinoskiej przyniósł płyty, których słuchał, gdy był młodym człowiekiem i które wywarły na nim duże wrażenie, a teraz powoduj± miłe skojarzenia. To muzyka, która nie przeszkadza w my¶leniu. Można przy niej marzyć, rozmy¶lać, snuć plany...
Idole Michała Żebrowskiego, których można było wysłuchać w czasie audycji to m.in. Dżem, Marillion, U2, Perfect, Niemen, The Doors, Jimi Hendrix, Marek Grechuta, The Beatles.