Dziś studio ARM nawiedził gość, Bogdan Gajkowski, czyli artysta występujący pod pseudonimem Kapitan Nemo. Z okazji 25-lecia działalności artystycznej pod tą nazwą odbędzie się cykl koncertów, z których najbliższy już jutro (27.11.2007) w warszawskim HRC!
Kapitan Nemo pojawił się na polskiej scenie muzycznej w 1986 roku stając się jednym z prekursorów stylu new romantic. Wtedy, kiedy dominowało u nas gitarowe granie, on postawił na elektronikę i brzmienie dobrze radzące sobie w tym czasie na Zachodzie (Depeche Mode, Duran Duran, itp.). Kapitan Nemo był też rozpoznawalny dzięki specyficznemu wizerunkowi scenicznemu. Na występy ubierał się w czarny, długi płaszcz i zakładał charakterystyczny beret (bynajmniej nie moherowy; przykład z prawej). Nowatorskie brzmienie i image sprawiły, że Kapitan zyskał wielu fanów, ale, jak mówił dzisiejszy gość, nie tylko starzy go pamiętają. Dostaje sygnały od młodych ludzi, którzy wyszukują jego nagrania, no i pewnie pojawią się na koncertach nie tylko w Hard Rock Cafe.
A jak na co dzień żyje Bogdan Gajkowski? Sam o sobie mówi, że mimo muzycznego zakręcenia jest normalny (co dla Maszynistów było koronnym dowodem, że jednak normalny nie jest), choć ma pozamuzyczne pasje. Uwielbia stare samochody i może się pochwalić posiadaniem czarnego (z żółtymi akcentami) Mercedesa z 1978 roku, którym zwiedził kawałek Polski. Tu z Jah Jah zgodzili się, że niezwykle piękny jest nasz kraj. Nasz gość mówił, że chętnie pojeździłby po kraju kolejnymi zakupionymi samochodami, ale niestety na to potrzeba pieniędzy zdobytych np. dzięki sprzedaży płyt i biletów na koncerty. :)
Kapitanowi Nemo chwali się, że nie wplata w swoje teksty tematów politycznych. Swoje poglądy oczywiście posiada, ale nie dzieli się nimi i na pewno nie zamierza grać na konwentach jakiejkolwiek partii. Gospodarze Antyradio Machiny pytali, czy ze swoimi dość staromodnymi pasjami i poglądami umie się odnaleźć w dzisiejszych realiach. Kapitan Nemo żyje swoją muzyką, a po ilości fanów widać, że ma spore towarzystwo.
W drugiej godzinie, już bez gościa, mieliśmy konkurs, w którym do rozdania były 3 podwójne zaproszenia na koncert do HRC. Należało się wykazać inwencją i odpowiedzieć na pytanie "Gdzie jest Nemo?" (nawet wierszowana odpowiedź przyszła). Poza tym dostaliśmy garść informacji z kraju i ze świata: o zakazie umierania w pewnym francuskim miasteczku (KLIK), festiwalu filmów optymistycznych w Rzeszowie (KLIK) i niby-niebezpiecznych obrazkach w książce dla dzieci (KLIK). Czyżby nie znaleźli się prawdziwi romantycy, o których pytali Maszyniści? Odzewu ze strony słuchaczy brak.
Natomiast słuchaczy coraz częściej interesuje, co palą i piją prowadzący w trakcie audycji. Prowadzący gorączkowo <snifff> zaprzeczali, żeby <usyp mi jeszcze jedną!> czymkolwiek się wspomagali. I tym optymistycznym akcentem zakończyliśmy śnieżno-poniedziałkową ARM.
PS. Z repertuaru Kapitana Nemo usłyszeliśmy Na Co Czekasz oraz Oddalam Się z płyty "Wyobraźnia" (2002), a ponadto kompozycję Twoja Generacja, która ma trafić na nowy album.