Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 24 2012 22:33:00
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Niech żyje bal!
Stół Z Powyłamywanymi NogamiTo nie karnawał, ale tańczyć się chce...

Z takiego założenia wyszedł Lech Kaczyński i zamierza zorganizować w warszawskim Teatrze Wielkim bal nad bale. Ma on uświetnić 90. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, przypadającą - o czym każdy wie - na 11 listopada. Do stolicy pięknego kraju nad Wisłą planuje się zaprosić prezydentów z całego świata. Bal tuż-tuż, czasu tak jakby trochę mało, a roboty wręcz przeciwnie - huk! Nawet zaproszenia nie zostały jeszcze wysłane (sic!), w dalszym ciągu są w pocie czoła wypisywane. Należałoby też zadbać o własny wygląd, a na tym odcinku prezydent Kaczyński... no, nie da się ukryć przed narodem i aparatem fotograficznym spostrzegawczych fotoreporterów... ma jednak trochę do zrobienia. Chodzi głównie o haniebne braki w prezydenckim uzębieniu, które bardzo psują wygląd polskiego męża stanu - szczególnie wtedy, gdy nasz ‘capo di tutti capi’ śmieje się tak serdecznie, ‘pełną gębą’. Na balu takich sytuacji będzie przecież co niemiara, bo to czas radości i zabawy. Wydaje się, że same kłopoty tylko z tym balem, panie Janie kochany, a tak bardzo chciałoby się odtrąbić wszem i wobec sukces przedsięwzięcia i pokazać, że Polak potrafi...

Wielki Bal Prezydencki mocno zaprzątnął głowę biesiadników zgromadzonych przy  stole z powyłamywanymi nogami. Ochoczo dzielili się swoimi uwagami i spostrzeżeniami – zarówno w kwestii samego balu, jak i całej otoczki z tym wydarzeniem związanej. Przesyłali także dobre rady i sugestie natury ogólnej, co zrobić, a z czym raczej dać sobie spokój, żeby się nie ośmieszyć przed światem.

W samo południe w sukurs biesiadnikom przybyła do studia ta, która na rautach i balach... zęby zjadła (bez najmniejszego jednak uszczerbku dla stanu uzębienia), a wiedzę, maniery i obycie w tym zakresie wyssała z mlekiem matki. Na imprezach tego rodzaju zna się doskonale i ma duże z nimi doświadczenie, jako że na niejednym balu bywała (w charakterze balowiczki), niejeden perfekcyjnie współorganizowała (chociażby ten dla młodej arystokracji europejskiej, na prośbę rodu Lubomirskich-Lanckorońskich) i niejeden elegancko i wytwornie prowadziła (tu też można wspomnieć arystokrację, tyle że ‘lotniczą’). Mowa oczywiście o dzisiejszym gościu Pawła – postmodernistycznej (sic!) Zofii Czernickiej, znanej dziennikarce i prezenterce telewizyjnej, autorce szeregu felietonów na tematy różne, konferansjerce - wszystko w jednym, która - to już tak na marginesie - przez przypadek, a może przy okazji, idealnie wpisała się w konwencję PPPP. O niej to właśnie Wojtek Młynarski napisał parę lat temu piosenkę Zocha (z podtytułem: tango postmodernistyczne), a Michał Bajor nagrał ją na płytę i włączył do swojego koncertowego repertuaru.

Co na temat balów i rautów miała do powiedzenia ich bywalczyni i wielka znawczyni? No, raczej dużo - taka prawda. Generalnie wielkie bale lubi i uważa, że powinny być organizowane. Na każdym można się dobrze i szczerze zabawić – nawet jeśli są pozbawione durnych konkursów (typu wybory miss balu). To tylko kwestia właściwie dobranego towarzystwa (fakt – nie raz taka weryfikacja uczestników balu jest niemożliwa) i dobrego prowadzenia imprezy. Na balu z prawdziwego zdarzenia powinna grać żywa orkiestra, a sala do tańca powinna być wydzielona i nie łączona z tą, na której balowicze oddają się konsumpcji. Ważną sprawą jest właściwy ubiór – panie w długich sukniach, okryte szalem lub etolą (niekoniecznie z norek), ozdobione biżuterią – obowiązkowo sztuczną (sic!)... bo prawdziwą można zgubić w tańcu. Panowie powinni bezwzględnie zwrócić uwagę na włosy (muszą być dobrze ostrzyżone i uczesane) oraz buty!!! Do wyjściowego garnituru niedopuszczalne jest obuwie na gumie!

Na balach nie tylko się tańczy wirując szyfonami, ale także jada. W balowym menu powinno się unikać... czerwoności, a więc czerwonego barszczu czy też czerwonego wina (oj, tak – plamy z nich wyjątkowo trudno schodzą) oraz potraw, które trzeba nosić w ręku. A co można uznać za wzorcowe danie balowe? Oczywiście smakowite i wytworne ‘bażanty w piórach’.

O balach, rautach, bankietach czy też eleganckich kolacjach (do takich należą ‘zasiadane’ za stołem), o których głośno było dzisiaj w Stole Z Powyłamywanymi Nogami, można mówić i pisać w nieskończoność, a tematu i tak nie wyczerpie się. Pora postawić chyba końcową kropkę... i wyciągnąć z audycji odpowiednią lekcję. Może przydać się. :)

Dzisiejszy Blat będzie można odsłuchać tu – KLIK.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję