W jednym z wejść antenowych Włodek Zientarski zaczął rozpływac się nad urokami nocnej jazdy samochodem po Warszawie. Pięknie jest móc poruszać się po pustych ulicach. Prowadzący wysunęli nawet przypuszczenie, że projektanci arterii komunikacyjnych tworzyli je właśnie z myślą o ruchu nocnym, gdzie korki raczej nie występują. Za przykład posłużyło skrzyżowanie ulicy Marynarskiej z Wołoską i znajdujący się tam wiadukt ze zwężającą się jezdnią.