Samotny Vito zagląda w sprawy samorządowców i tam tez jest ciekawie. Wiceprezydent Przemyśla, Ryszard L. został aresztowany tymczasowo w związku z podejrzeniem o korupcję. I co robią jego koledzy? Zamawiają w kościele mszę w intencji aresztowanego, może Bóg pomoże. Wcześniej też urzędnicy z Przemyśla wykazali się solidarnością, tym razem z prezydentem miasta. Chodziło o jego przyznanie się do współpracy z SB. W efekcie, 175 pracowników na 320, podpisało się pod listem poparcia dla pana prezydenta. Rzekomo całość była dobrowolna, ale jak to Vito wyraził, pewnie ktoś chodził od wydziału do wydziału i zbierał podpisy. I na pewno głęboko spoglądał w oczy wszystkim w pokojach.
W podpoznańskiej miejscowości Kórnik święta trwają okrągły rok, a wszystko to widać na Rynku, gdzie stoją drzewka przystrojone w ozdoby choinkowe. Jedni się przyzwyczaili, inni natomiast planują ozdabiać kolejne drzewka i dbać o już wiszące ozdoby. Kolejny krok jest bardziej interesujący. Jeśli ktoś ma jakieś uwagi i zażalenia do władz miasta, to powinien napisać je zawiesić na drzewkach. Władze tłumaczą się oszczędnością w kolejnym strojeniu drzewek.
Mieszkańcy Warszawy mają problem z wadliwymi biletami ZTM. Problem pojawia się przy kasowaniu i sprawdzaniu biletów, a co ciekawe, ZTM radzi spoglądać na serię na bilecie. Okazuje sie, że winnym jest producent biletów, a wadliwe serie zaczynają się 024. Poza tym, liczba wadliwych biletów - 300 lub 400 na kilka tysięcy to norma. Nic tylko jeździć na gapę.
Kozy atrakcją turystyczną i kołem ratunkowym dla Jury. W tej chwili bryka po terenie Jury jakieś 150 młodych kózek. Wszystko po to, aby ratować cenne tereny i wyjadać rośliny samosienne. Kozy stały się naturalnymi kosiarkami, które wiele mogą strawić nawet, jak Vito zauważył, pozostawiony gdzieś plecak.
Vito poszedł ku psychologii i zaczął przedstawiać objawy jakie zachodzą u turystów. Syndrom paryski to depresja, bezsenność, załamanie nerwowe, w skrajnych przypadkach mania prześladowcza. Takie objawy diagnozuje się co roku u kilkudziesięciu spośród miliona turystów odwiedzających Paryż. Jest też szok florencki czyli „Syndrom Stendhala”opisany w latach 70. XX w. przez psychiatrę. Do szpitali we Włoszech zgłaszają się turyści z objawami odurzenia sztuką: kołatanie serca, zawroty głowy, poczucie dezorientacji, zdarzają się też halucynacje.
Jest też ciekawy obłęd jerozolimski, gdy osoba pragnie czystości, myje się i obcina paznokcie. Potem zaszywa się w hotelu i po jakimś czasie wychodzi na ulice ubrana w białe szaty zrobione z hotelowych prześcieradeł, zaczyna nawracać i oczyszczać wszystkich z grzechów. |