Dziś tematem przewodnim był jeden z nałogów. Jego ofiarą jest także Mistrz.
Zbliża się koniec roku. Powoli więc czas myśleć o postanowieniach na nowy rok. Bardzo często deklarujemy się, że przestaniemy palić. Tym razem decyzję może ułatwić rząd podnosząc akcyzę na papierosy. Rozsądek nakazuje więc skończyć z paleniem, ale z drugiej strony, gdy palacze przestaną wydawać pieniądze na "dymka" może to grozić załamaniem się budżetu państwa ze względu na brak wpływów z akcyzy. Wiadomo przecież, że akcyza rośnie nie z troski o nasze zdrowie, ale z braku kasy w państwie. A może by tak mieć nasz rząd w nosie i przestać go wspomagać finansowo przestając palić? Wtedy nawet najwyższa akcyza na wyroby tytoniowe nie obciąży naszej kieszeni. Niektórym udaje się przestać palić przeliczając ile pieniędzy puszczają z dymem. Jeden ze słuchaczy stwierdził, że na samych papierosach oszczędza przez rok tyle, ile kosztują fajne wakacje za granicą. A co z prawem do wolności od dymu dla osób nie palących.
Czy państwu zależy na naszym zdrowiu? Zdaje się, że nie, skoro wszelkie środki pozwalające walczyć z nałogiem są tak drogie. Porównując np. cenę gum z nikotyną z ceną papierosów niejeden palacz się zastanowi, czy nie taniej go wyniesie palenie.
Ciekawy sposób ma nad łóżkiem pewien człowiek. Głosi on, że wspomniany osobnik od jutra nie pali i nie pije. Co rano budząc się czyta ten napis i cieszy się, że to dopiero na drugi dzień.
Kiedyś Rosjanie wymyślili zaporożca. Samochód ten często płonął więc ktoś wymyślił w jaki sposób gasić samochód bez zatrzymywania. Coś z tego będzie i w Warszawie. Zamiast zainwestować w kontrole techniczne władze stolicy chcą zainwestować w automatyczne instalacje gaszące.
Dla ukojenia nerwów po El-konkutsso niekiedy może się przydać papieros. Dobrze może zrobić też dzieło "My Sacrifice" grupy CREED.