Czasem trzeba uważać na słowa, szczególnie, gdy są to tytuły, ale czy na nie uważamy?
W życiu codziennym czasem posługujemy się zwrotami, które wybitnie podnoszą zainteresowanie naszą osobą. Będąc w towarzystwie wystarczy powiedzieć "a ja coś wiem" i od razu wszyscy zastanawiają się, co wiemy. Taktykę tą nauczyli się stosować także politycy, np ostatnio prezes Jarosław w stosunku do ministra Radosława. Słowa takie mogą nieźle namieszać.
Rusza pobór rachmistrzów. W najbliższym spisie spytają nas o mieszkanie, dochody, pracę i wyznanie. Za kłamstwo grozi grzywna. Ciekawe, jakie odpowiedzi pojawią się w pewnych kręgach. Swoją drogą to jednak ciężki i niebezpieczny kawałek chleba taka praca. Jeśli teraz chcą o nas wiedzieć tyle, to co będzie, jeśli zmuszą nas do zachipowania?
Marek Jurek ogłosił, że stanie w wyborach prezydenckich. Maluje to w ciemnych barwach przyszłość kraju nad Wisłą, ponieważ polityk ów ma silne poparcie pewnych środowisk sterowanych przez jedną stację radiową i telewizyjną.
Do czego to dochodzi. Pierwotnie muzyczna telewizja MTV ogłasza, że będzie nadawać coraz mniej muzyki. Obecnie zaczynają w niej dominować seriale. Czy to wciąż powinna być muzyczna telewizja?
Olimpiada, olimpiada, a na olimpiadzie konkurs skoków. W związku z tym pojawiają się dziwne tytuły prasowe i komentarze, szczególnie odnośnie naszego najlepszego skoczka.
Nie każda żona jest tak wredna jak El-konkursso. Szczególnie, jeśli są to pomówienia na temat płci pięknej. Na zakończenie wybrzmiało przepiękne dzieło "Blind Man Crying" grupy DEEP PURPLE.