Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem porządków w mieście i nie tylko, czasem bardzo wybuchowych, a także sprzątania na stanowiskach.
W ubiegłym roku Warszawa chciała zrobić porządek z handlem ulicznym. Miały być namioty w kolorze ecru z odpowiednimi stempelkami. Teraz mają być jeszcze jednodniowe bazary na Placu Bankowym, a "babcia z pietruszką" ma stać pod strzechą i trzymać wiklinowy koszyk.
W niektórych miejscach stolicy pojawiają się "skrzynki bezpieczeństwa" do których można wpakować donos. Na razie zainteresowanie jest niewielkie. Zobaczymy czy jednak nie pojawi się np. wiadomość kto podrapał Marcinkiewiczowi samochód.
Czyżby w naszym kraju wciąż panował silny antysemityzm? Dyrektorka jednego z poznańskich teatrów nakrzyczała na tancerza z Izraela wypominając mu jego narodowość. Wystarczyło, że człowiek ów doniósł jej o tym, że widział za kulisami mężczyznę łudząco podobnego do Adolfa Hitlera. Owa pani obecnie straciła już ciepłą posadkę. Swoją drogą ciekawe jak to łatwo obrazić przedstawiciela tej nacji.
Czy piasek na praży to miejsce bezpieczne? Na plaży w Chłapowie morze odsłoniło 151 pocisków z II wojny światowej. Pociski te wykopano i zdetonowano, ale należy jednak pamiętać by na plaży kopać ostrożnie bo kto wie co się jeszcze znajdzie.
Zmianę sezonu z letniego na zinowy zapowiada zmiana zainteresowań sportowych. Pora przestać myśleć o Kubicy, czas wrócić do Małysza. Olek znalazł w prasie doniesienia o tym, że nasz wielki skoczek ostro trenuje pod okiem fińskiego trenera.
Duch graczy w El-konkursso pnie się wysoko niczym drzewo. Mistrz to docenia puszczając takie rarytasy jak "Dream On" grupy AEROSMITH.