Dziś dzień w Warszawie upłynął pod znakiem nadzwyczajnych problemów komunikacyjnych, mimo to Mistrz był niezawodny.
Co to może grozić za kilka niewinnych literek. Mama dała synowi kartę miejską a ten dopisał na niej swoje imię i teraz grozi mu kilka lat więzienia za fałszerstwo.
Mamy naszego polskiego odpowiednika 007. Podobnie jak anglosaski pierwowzór rozbija się drogimi samochodami i pije drogie drinki. Jest jednak jedna podstawowa różnica. W czasie imprez jest tak ambitny, że wymiotuje na własne buty. Za co takiemu płacić z naszych podatków, jeśli nie umie się zachować w towarzystwie. Może lepiej by zachować pieniądze dla siebie i samemu się zabawić z lepszym skutkiem gdy są inne niezbędne kwalifikacje?
Żaden pieróg nie jest tak pyszny, jak wytworne bywa El-konkursso. Okrasą dania było dziś dzieło "Księżycowy Krok" zespołu AYA RL.