Dzisiaj po raz ostatni Paweł pełnił Ostry Dyżur Gastrofazowy.
W poniedziałek Ostry wraca z urlopu i przejmuje z powrotem we władanie konsoletę w swoim bloku antenowym, a Paweł przenosi doradztwo we wszelakich sprawach kulinarnych do Gastrofazy. W każdą niedzielę, w godzinach 10.00 – 14.00, będzie w dalszym ciągu koił zagubionych w kuchni, rozwiewał ich wątpliwości i troski natury kulinarnej, proponował ciekawe dania na codzienny głód i wielkie okazje.
Dzisiaj tradycyjnie zaczął od śniadania, proponując tym razem na ‘dzień dobry’ kanapkę. Trudno wyobrazić sobie bez niej początek dnia i od nas zależy czy będzie pospolitą kromką pieczywa posmarowaną masłem, na którą kładzie się wędlinę, ser biały albo żółty, dżem, czy też okaże się sztuką – bo może nią być. Stanie się interesującą kompozycją, gdy w jej przyrządzaniu wspomożemy się chociażby... piekarnikiem.
Bohaterami dzisiejszego dyżuru były niewątpliwie warzywa, których w bród na straganach i półkach sklepowych. Wiadomo – lato w pełni. Przerabiane były bakłażany, cukinie, kabaczki, pomidory, cebula. Było także coś na deser, co zostało przygotowane z zastosowaniem flambirowania. Tytułem wyjaśnienia: to taka metoda wykańczania potrawy żywym ogniem.
Paweł, do usłyszenia w niedzielę o normalnej porze.