Mariola Matuszyk na samym początku opowiedziała o czynnościach jakie wykonuje zaraz po przyjściu do studia. Po kawie, musujących tabletkach i sprawdzeniu poczty przychodzi czas na przejrzenie zawartości prasy i Internetu. No i Mariola trafiła na stronę, gdzie wyczytała, że najlepszym lekiem na wiele problemów jest seks. Świetną kondycję fizyczną i psychiczną można utrzymać przez regularne kochanie się. Zamiast kupować tony kosztownych leków lepiej wypróbować tańszy i przyjemniejszy środek. Po przeczytaniu tego Mariola obiecała że w dzisiejszej audycji nie będzie już ani słowa o seksie.
Mariola znalazła również wskazówki jak poradzić sobie z żalem po powrocie z urlopu i nie wpadać w depresję. Na przykład można jeszcze raz przeczytać swoje wakacyjne książki zamiast irytować się kolejnymi wybrykami gwiazd kolorowych magazynów (chociaż słuchacze Antyradia raczej nigdy się owymi wybrykami nie interesują). Kolejna wskazówka zdecydowanie bardziej Marioli się spodobała. Od razu po wakacjach należy zaplanować sobie kolejny wypoczynek, chociażby na nadchodzący weekend. Wtedy znów ma się na co czekać i można skupić się na zbliżającej się przyjemności odpoczynku. Mariola zapytała również słuchaczy o ich propozycje na przedłużenie urlopowego nastroju. Pisali oni na przykład, że trzeba znaleźć pracę, która sprawia przyjemność, bo życie jest zbyt krótkie żeby wciskać się w ogrom pracy, nie utrzymywać kontaktów ze znajomymi z wakacji, czy też spożywać napoje rozweselające. Pojawiła się też rada, żeby często słuchać Antyradia.
Mariola wyszukała informację co zrobić, żeby żyć o 14 lat dłużej. Należy jeść warzywa, gimnastykować się, nie palić i przede wszystkim pić alkohol, który według amerykańskich naukowców w małych ilościach ma działanie odstresowujące. Odkrycie Ameryki to na pewno nie jest, bynajmniej z takiej prostej recepty warto skorzystać.
W dzisiejszych czasach można by myśleć że piękno i młodość to tylko kwestia pieniędzy. Wystarczy dobrze zapłacić chirurgowi plastycznemu, aby powiększył piersi do dowolnego rozmiaru, czy pozbył się tłuszczu. Natury jednak tak łatwo nie da się oszukać. Po operacji plastycznej zawsze zostaje jakiś ślad, a ponadto efekty mogą znacząco odbiegać od zamierzonych, na przykład nowe piersi mogą wyglądać bardzo mało naturalnie. Mariola słyszała, że najseksowniejsze piersi "Słonecznego Patrolu" uległy zgranulowaniu. Następnym krokiem będzie zapewne sproszkowanie, no i Pamela Anderson nikogo nie powali już na kolana swoim sexapealem.