Miał być gadżetowym hitem 2008 roku, a okazał się technologicznym badziewiem. Do kupienia jest już długo oczekiwany iPhone 3G. Wszyscy, którzy zafundowali sobie ten przedmiot, mogą czuć się zawiedzeni. Najbardziej wytrwali stali w kolejkach przez kilka dni, a gdy dostali wreszcie nowego iPhona w swe ręce, okazało się, że nie można go włączyć, nie można aktywować itp. Mariola Matuszyk obiecała na samym początku, że odtwarzacz mp4, który będzie do wygrania, działa jak należy i z włączeniem też nie ma żadnego problemu.
Środek lipca to najlepszy czas na to, żeby pójść na całość i trochę zaszaleć. W tej dziedzinie, jako przykład, Mariola podaje jak zwykle Wielką Brytanie. 1/3 młodych Brytyjek przyznaje, że podczas urlopu zdarzyło się jej spać z co najmniej dwoma mężczyznami. Co szósta z więcej niż trzema, a co czwarta z pań o średniej wieku 25 lat przyznaje, że zdradzała swojego partnera i to zazwyczaj bez żadnych konsekwencji.
Elitarny Klub Sobowtórów rozpoczął wielkie poszukiwania. Ma on nadzieję znaleźć osoby podobne do Donalda Tuska i do Lecha Kaczyńskiego. Nie jest to łatwe i mimo że klub jest bardzo zdeterminowany, nie może nikogo donaldo- ani lechopodobnego znaleźć. Klub przyznaje że zapotrzebowanie na sobowtórów Tuska i Kaczyńskiego jest teraz ogromne - głównie przez organizatorów letnich imprez plenerowych, a także filmowców i realizatorów teledysków muzycznych. Przeprowadzane są nawet specjalne castingi, ale Marioli nie dziwi to, że nie znajduje się żaden nowy Tusk czy Kaczyński. Gdyby to ona była podobna do jednej z tych osób, to zamiast na casting spieszyłaby do chirurga na operację plastyczną.
Kolejna informacja również polityczna. Mariola wyszukała w tygodniku "Wprost" ranking polityków najczęściej łamiących reguły języka polskiego. Swoje miejsce ma w nim między innymi Lech Kaczyński za "sobom" zamiast sobą, "wzięłem" zamiast wziąłem, "aktów" zamiast akt i "gościami" zamiast gośćmi. Najgorszy z najgorszych jest poseł Stefan Niesiołowski za grę nie fair-play i nazywanie przeciwników "karłami", "moralnymi durniami", "prostakami", "chuliganami", "pornograficznymi grubasami" (tu chyba wiadomo o kim ;)) i "szkodnikami".
Pewna chilijska striptizerka znalazła bardzo oryginalny pomysł na zaprotestowanie przeciw brakowi tolerancji w społeczeństwie. Postanowiła dać popis swoich umiejętności tańcząc na rurze w metrze. Mimo że ta 26-letnia dama na miejsca swojego show wybierała tereny, gdzie nie było nieletnich i nie pobierała wynagrodzenia od widzów, policja zatrzymała ją i aresztowała. Mimo że wszyscy uczestnicy show byli na tak, to z tą tolerancją nic nie wyszło, gdyż stróże prawa okazali się być nietolerancyjni.