Mariola rozpoczęła Ostry Dyżur od poinformowania o wynikach wyborów na największego kłamcę wśród polityków. Społeczeństwo wybrało Donalda Tuska, który wyprzedził w tym rankingu obydwu braci Kaczyńskich. Obraz premiera jaki rysują mu specjaliści od marketingu to: kłamca, iluzjonista i uwodziciel. Mariola, która zgadza się z wynikami tego głosowania przypomniała najciekawsze z niespełnionych obietnic lidera PO, takie jak reformy służby zdrowia, zapewnienia że Polska stanie się drugą Irlandią no i że będziemy mieli ten cud gospodarczy. No ale prawdziwy cud to by był dopiero gdyby premier dotrzymał tych wszystkich obietnic...
Kolejna wiadomość również o polityce, ale o dziwo tym razem była to wiadomość z gatunku tych dobrych. Wreszcie odetchniemy z ulgą i będziemy mieć święty spokój, gdyż politycy zakończyli pracę w sejmie i udali się na wakacje. Mimo że nasi politycy na wakacje sobie nie zasłużyli, Mariola zagwarantowała że za żadnym z nich tęsknić nie będzie. Zresztą na pytanie czy są politycy z których można być dumnym ponad połowa Polaków odpowiada że takich nie ma. Co prawda Donald Tusk swego czasu bardzo chciał żeby wszyscy się ze wszystkimi kochali i żeby zapanowała ogólna miłość, ale o tym jak to się nasi politycy bardzo kochają mogliśmy się przekonać całkiem niedawno.
"Kobiety, wino, śpiew i różne inne przyjemności są dla ludzi, także dla piłkarzy. Trzeba tylko wiedzieć kiedy, jak, z kim i ile" - oto słowa wybitnego reprezentanta Polski Jana Tomaszewskiego. Dość dużo czasu w Ostrym Dyżurze było poświęcone innym "wybitnym reprezentantom" Radosławowi Majdanowi i Piotrowi Świerczewskiemu, którzy zostali zatrzymani w Mielnie za pobicie policjantów. Mariola szczególnie współczuje Majdanowi. Najpierw rzuciła go Doda, teraz wyjechał na wakacje i chciał je dobrze wykorzystać, a tutaj jeszcze taki cios. Ponadto wyrzucili go z Polonii Warszawa i teraz zamiast bawić się w popkulturową gwiazdę będzie musiał się wziąć do prawdziwej uczciwej roboty.