Dziś Ostry pozwolił sobie na dość odważną deklarację na antenie Antyradia. Jego zdaniem, PiS-owi należą się gratulacje za to, że Nelly Rokita została przyjęta do tej partii. Pomijając kwestię, że każda jej wypowiedź burzy wewnętrzny spokój człowieka, to nie można zapominać, że dzięki temu tak często Nelly pojawia się w mediach. Jako że często można ją też zobaczyć w telewizji, staje się bardziej rozpoznawalna od mniej medialnych, ale znacznie pożyteczniej pracujących posłów. Nie pozostaje to bez znaczenia w kontekście wyborów, kiedy to społeczeństwo głosuje na znane sobie twarze. Cały ten wywód wyjaśnił, dlaczego politycy tak chętnie "lansują się" w mediach.
Ostry zaproponował dziś także nowy podział utworów muzycznych na; > piosenki pro-prokreacyjne - czyli wolne i spokojne, przy których oczy zachodzą mgiełką i pojawia się romantyczny nastrój, > piosenki nie-prokreacyjne - czyli szybkie i dynamiczne, przy których prostuje się... noga na pedale gazu. Z tymi drugimi należy więc uważać, bo nietrudno przy nich zarobić mandat. Wejście antenowe z tym podziałem Olek zakończył stwierdzeniem: "ludzie co ja gadam!".
Francja otworzyła dziś swój rynek pracy dla Polaków. Ostry zaraz po przeczytaniu tej informacji zaczął uspokajać Francuzów, że najazdu polskich pracowników nie muszą się obawiać. Zdaniem Olka kto by jechał pracować do kraju, gdzie je się żaby, a i zarobki nie rekompensują trudów rozstania z rodziną. Co innego Wyspy Brytyjskie - tam jeszcze Polakom opłaca się wyjeżdżać do pracy.
W artykule pt. "Kiedyś znów w nas walnie" w jednym z dzienników Ostry znalazł informację, że średnio raz w miesiącu w Ziemię uderza meteoryt wielkości piłki nożnej. Wiadomość ta zirytowała Olka, który stwierdził, żr nie dość że na Euro 2008 nam nie poszło, to jeszcze skalna "piłka nożna" może uderzyć np. w jego samochód.
Rozwiązaniem sprawy całej w El Konkursso (złamanym przez 2 słuchaczy) był ZAMEK.