Ostry, wyraźnie zaniepokojony o zdrowie psychiczne Prezydenta, wygłosił dzisiaj apel do pana Sarkozy, żeby nie sprawiał, ze nasz"wódz" musi dawać dyla do Japonii. Oficjalnie mówi się, ze Cesarz przyjmuje tylko dwóch gości rocznie i nie ma jak odwołać wizyty, ale nieoficjalnie wszyscy podejrzewają strach przed rozmowami o podpisaniu wiadomego traktatu. Oby tylko Lech Kaczyński nie wykończył się słuchają japońskiej muzyki na przywitanie. Sytuacja jak z "Misia" - na ul. Wyzwolenia 17 zawiśnie wielkie ucho, do którego będzie można podejść i powiedzieć co się chce, ale nauczeni doświadczeniem mówmy raczej same dobre rzeczy - typu łubudubu łubudubu niech nam żyje prezes naszego klubu. Zelazne Organy Władysława Hasiora mają być pierwszym pomnikiem, który zostanie usunięty na podstawie opracowywanych przepisów o likwidacji symboli komuny. Jest to dzieło piękności wielkiej, trochę zakręcone i może zdjęcie tabliczki wystarczyłoby, żeby zmienić odbiór rzeźby. Ostry chce stworzyć słownik miłych zwrotów, którymi się zwracamy do ukochanych osób, a może nawet w każdy piątek byłyby imienimy jednej z takich czułych nazw?? El Konkursso złamane zostało w standardowy sposób - czyli dwie osoby wygrały, a ukryte dzisiaj słowo to OGNISKO.