Nie jest to jedyna nazwa, pod jaka występuje dzisiejszy bohater Gastrofazy, pochodzący z dalekiej Indii. Znany jest także szeroko jako oberżyna i raczej wąsko – dla wtajemniczonych – jako psianka podłużna. Tak czy siak dzisiaj rządził!
Poza walorami smakowymi przypisuje mu się moc afrodyzjaka – stąd w odniesieniu do tego warzywka o przecudnym, fioletowym kolorze stosuje się określenie ‘gruszka miłości’. Ale chyba nie z tego względu jest dość popularnym warzywem. Dość – odnosi się oczywiście do polskich stołów, bo na greckich, tureckich czy bułgarskich gości bardzo często i w dużych ilościach. Daje się smażyć, grillować, dusić i faszerować. Sprawdza się pod każdą postacią, nawet na słodko.