To kategoryczne stwierdzenie znalazło swój wyraz w najsłynniejszym chyba plakacie antytytoniowym autorstwa Andrzeja Pągowskiego. Ale po kolei ...
Papierosy, fajki, szlugi, ćmiki - jak by nie nazwać tego produktu, wszyscy wiedzą, że chodzi o zgubną używkę, którą się pali, jara albo kopci. Mają wielu zwolenników, ale jeszcze więcej przeciwników. Tym, którzy są w szponach nałogu tytoniowego, niszczą zdrowie i urodę. Papierosy, a przede wszystkim ich nałogowe palenie, stały się tematem dzisiejszej Antyradio Machiny. Inspiracją dla Jah Jah i Vito był artykuł o dymieniu, zamieszczony w najnowszym numerze czasopisma ‘Machina’.
Pierwsze źródło pisane, dotyczące papierosów, pochodzi z XVI wieku, choć sama roślina, z której produkuje się papierosy, znana jest człowiekowi od 8 tysięcy lat. Nie od razu tytoń zawijano w bibułkę nadając mu postać papierosa. Pierwsi nałogowcy żuli go po prostu lub palili w wielkich fajach z bambusa. Przez stulecia papierosom przypisywano niezwykłe właściwości. Uważane były za afrodyzjak, za coś, co pozwala skoncentrować się, rozluźnić, pokonać napięcie emocjonalne. Nikt nie myślał i nie podkreślał tak intensywnie - jak teraz to się robi - szkodliwości palenia. Dzisiaj stosowny napis na paczce papierosów, którego wielkość określona jest dyrektywami unijnymi, ostrzega przed skutkami, jakie może ono wywołać.
Temat dzisiejszej Antyradio Machiny został przywołany celowo ... a może zrodził się sam? To, czego kiedyś dopatrywano się w paleniu papierosów - moda, odrobina szpanu, snobizm - zanika ostatnio. I chociaż dla niektórych palenie papierosów jest w dalszym ciągu atrakcją, to jednak wychodzi ono z mody. Ponadto, wprowadza się coraz więcej ograniczeń i zakazów palenia w miejscach publicznych, palacze są piętnowani. Intensywne działania w tym kierunku prowadzi Unia Europejska, która chce ustanowić przepisy zakazujące palenia we wszystkich miejscach publicznych na swoim obszarze. W niektórych państwach taki zakaz został już wprowadzony.
Jak pozbyć się tego nałogu? Niektórzy rzucają palenie od jednego razu, inni ograniczają się stopniowo, jeszcze inni faszerują się specjalnymi tabletkami, gumami do żucia, naklejają sobie plasterki, poddają się akupunkturze. Do niektórych przemawia aspekt finansowy. Różne są metody, ale przede wszystkim potrzebna jest silna wola.