Gościem w konfesjonale jest Szymon Hołownia – watykanista, dziennikarz, publicysta, autor książki „Kościół dla średnio zaawansowanych”. Specjalista od mówienia o religii ‘inaczej’. Jego jednak Tomek Kin nie pytał o grzechy. Nie było dżingielków przypominających niskim głosem –GNIEW-, -NIECZYSTOŚĆ- czy chociażby –LENISTWO-. Nic z tych rzeczy. Tego dnia prowadzący przekształcił swój konfesjonał w „Papieskie Studio Antyradia”, gdzie razem z Szymonem zastanawiali się: „Niepokoje czy wiara wypełniają duszę Polaka?” Komentując bieżące wydarzenia, rozmawiali o zachowaniu naszego nowego papieża, stosunku Polaków do niego, relacji z politykami (Tomek: „chłodne?” Szymon: „normalne!”), oraz o wierze ogólnie.
Dzięki anegdotom gościa mogliśmy też dowiedzieć się jaki Benedykt XVI jest prywatnie (chociażby to, że kocha koty, oraz że ‘miłość’ ta jest obiektem licznych żartów). Z ust watykanisty usłyszeliśmy słowa: „Papież Jan Paweł II całował polską ziemię; naszemu nowemu papieżowi powinni podawać do całowania kota!” Ciekawy moment nadszedł, kiedy to pan Szymon próbował sprowokować prowadzącego do rozmowy. Starał się zmusić go do wyjawienia swoich prywatnych uczuć i przekonań religijnych. Nie udało mu się to niestety, bo rozmowa została błyskawicznie ucięta za pomocą utworu muzycznego. Czy audycja o pielgrzymce Benedykta XVI to ze strony Antyradia tzw. owczy pęd? Tak mi się zdawało na początku, bo telewizyjna Jedynka...Dwójka... Polsat...TVN... wszędzie „On”! Aż strach otworzyć lodówkę, bo nóż-widelec, stamtąd też mi pomacha. W nadziei na chwilę wytchnienia włączyłam jedyne właściwe radio ...i trafiłam na Papieskie Studio. Jednak po głębszym przemyśleniu doszłam do wniosku, że bycie ‘oazą normalności’ wolną od wszechobecnego w mediach papieża, to jak chowanie głowy w piasek. I dlatego cieszę się, że Antyradio tego nie zrobiło. Stąd też pan Szymon Hołownia to, moim zdaniem, właściwy człowiek na tę okoliczność, omawiający tę pielgrzymkę nie z punktu widzenia „Naszego Dziennika” i „sam-wiesz-którego” radia, a ze swojego – nieskostniałego. W Antyradio mówiąc o sprawach aktualnych, ale na swój niepowtarzalny sposób, zainteresowali takich paskudnych heretyków jak ja, od kilku dni omijających szerokim łukiem każdy odbiornik, w którym zaczynali mówić o papieżu. Dla mnie duży +
|