Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 03:03:50
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Paweł Loroch w mieście bogów
Gastrofaza

To prawie jak słynne Veni, vidi, vici pewnego znanego, starożytnego Rzymianina, chociaż rzecz dotyczy Grecji, a nie Italii...


Pojechał, zobaczył, posmakował, a po powrocie z Hellady na Ojczyzny łono poczuł potrzebę podzielenia się ze swoimi fanami spostrzeżeniami na temat tego, co widział. I w ten oto sposób, za sprawą krótkiej wizyty Pawła w Atenach, w związku z XVI. finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dzisiejsza Gastrofaza była w wyjątkowym - greckim klimacie.

Paweł opowiadał, a w studiu ucha nadstawiała (złakniona informacji) portalowa Agrafka. Dla porządku, gwoli przypomnienia lub poinformowania zupełnie nieświadomych kto zacz (niepotrzebne skreślić), podaje się, iż była to Hanna Sylwestrowicz, która przybyła do Gastrofazy... no, można powiedzieć, że w charakterze gościa, ale na pewno sprawdzić, w jakiej kondycji z wojaży wrócił Paweł. Sama w stolicy Grecji do tej pory nie była, a jest to w końcu miasto, będące jedną z większych atrakcji turystycznych Europy. Każdego roku przybywają do niego tysiące (jak nie miliony) turystów. Co ich tu przyciąga poza typową dla globtroterów chęcią poznania czegoś nowego?

Na pewno zabytki. Żadne inne miasto w Europie nie ma tylu pamiątek po starożytności, jak Ateny. Miejsca takie, jak Akropol i jego najbliższa okolica - Partenon, Erechtejon, Propyleje i wiele innych budowli kultury antycznej są ‘a must’ turysty w tym niezwykle interesującym i jednym z najstarszych na świecie - bo liczącym sobie ponad trzy tysiące lat - mieście. Wśród tych wszystkich pamiątek, na uwagę turystów zasługuje na pewno grecki Parlament Narodowy, w pobliżu którego znajduje się pomnik - Grób Nieznanego Żołnierza. Pełnią przy nim wartę gwardziści (evzones), wystrojeni w fantazyjne fezy z wielkim pomponem, spódniczki i wełniane getry. Szkoda tylko, że postać wojownika, którą przedstawia płaskorzeźba, zanieczyszczana jest regularnie przez gołębie i nic się z tym nie robi.

Pomimo podeszłego wieku, piękne, zielone Ateny (z dzikimi pomarańczami na drzewach rosnącymi) tętnią życiem, chociaż o tej porze roku nie jest tu tak gwarno, jak latem. Zabytki skupiają uwagę i przyciągają rzesze turystów, ale nie mniejszym magnesem są liczne w mieście kawiarenki i tawerny, do których obowiązkowo należy wpaść, aby spróbować typowego greckiego jedzenia. Co znajdzie się na stole?

Góra jedzenia. Na pewno będzie meze, gdyż biesiadę zaczyna się od przekąsek, a warzywa, małe kanapeczki z interesującą pastą lub po prostu plastry fety obłożone oliwkami są idealną meze, czyli starterem. A potem... tzatziki (sos i dip na bazie gęstego jogurtu), horiatiki (popularne w Polsce pod nazwą ‘sałatka grecka’), dolmades (greckie gołąbki z liści winogron), musaka (zapiekanka z mięsem, bakłażanem i ziemniakami), stifado (‘coś’ z cebulą, może mięso - brzmi podobnie jak rodzima... sztufada), pity, gyrosy, pastiso (też zapiekanka, podobna do musaki, ale tym razem z makaronem) i wiele, wiele innych dań.

Grecy lubią biesiadować, więc za stołem długo się siedzi, popijając jadło wspaniałym greckim winem (najpopularniejszym jest retsina o charakterystycznym smaku) lub ouzo (wódka z dodatkiem anyżku). A deser? Oczywiście są i słodkości - baklava i inne ciastka, których przeogromny wybór jest w każdej greckiej cukierni zwanej zacharoplasterion, albo chociażby wspaniały jogurt grecki oblany miodem (najlepiej tymiankowym) i posypany garścią orzechów. Do tego naparstek wściekle mocnej kawy (elliniko), która zawsze podawana jest ze szklaneczką wody. Żyć, nie umierać...

Kolebka cywilizacji kusi, ale należy przyznać - godna jest poznania. Trzeba ją zobaczyć, zanim smog - zmora Aten - zupełnie nie zniszczy wspaniałych zabytków. Już teraz się sypią. Ruiny oplecione są rusztowaniami i cały czas odnawiane i rekonstruowane. Warto pojechać - chociażby na weekend, tym bardziej, że nie wychodzi to drogo. Taa... Co by nie było... Efcharisto, Paweł, za przybliżenie tego pięknego miasta. Kalinichta. :)

Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie: KLIK.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję