Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 26 2012 11:43:22
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Piąta ćwiartka
Stół Z Powyłamywanymi NogamiKtóra? Piąta?! Uhm... piąta. Okazuje się, że nikomu w głowie nie pomieszało się i wbrew jakiejkolwiek logice, nakazującej upatrywać w ćwiartce jedną z  czterech równych części czegoś, ‘piąta ćwiartka’... istnieje i ma się dobrze. Oto wyjaśnienie sprawy całej: terminem tym rzeźnicy określają to, co zostaje po podziale krowy lub poczciwej świni na ćwierci i nie jest mięsem z prawdziwego zdarzenia. Od kilku tygodni, ‘piąta ćwiartka’ ma także rację bytu na kulinarnej mapie Warszawy. Nazwę taką nosi mała restauracyjka w arkadach Zamku Królewskiego, specjalizująca się w daniach z podrobów, którą otworzyło rodzeństwo – Agnieszka i Marcin Kręgliccy. Ale po kolei, panie Janie kochany.

Przez żołądek do serca – jak stanowi mądrość ludowa, chociaż w dzisiejszej sytuacji blacikowej należałoby powiedzieć raczej... przez żołądki. Prawda stara jak świat, która oto nabrała szczególnego znaczenia. Szczególnego ze względu na przedmiot dyskusji przy stole z powyłamywanymi nogami, dla niektórych odrobinę kontrowersyjny pod względem smakowym, w sensie kulinarnym. Rzecz bowiem o podrobach, surowcu do przetwarzania na małe co nieco do zaspokojenia głodu powszechnie znanym, występującym w wielu kuchniach świata, aczkolwiek nie dla wszystkich smakoszy możliwym do zaakceptowania.

Płucka (zwane ‘dudkami’), serduszka, żołądki, wątróbka, ozory, ogony i ryje, ba – nawet nereczki i grasica... Niektórych odrzuca już sama nazwa, innym przeszkadza i widok, i smak, i nazwa i w ogóle przez gardło nie przechodzą im te cymesy. Uprzedzili się po prostu i żywią szczerą niechęć do podrobów. Za bary z nimi wzięła się dzisiaj kobieta, której nie straszny ich widok. Zęby zjadła na niejednym, kreując wiele mód w stołecznym restauratorstwie stosowanym. Kto zacz? Agnieszka Kręglicka, autorka rubryki kulinarnej w 'Wysokich Obcasach', warszawska restauratorka, miłośniczka i aktywistka Slow Food. Ta ostatnia info niejako na marginesie, ale nie taka znowu marginalna (jak się okazało w czasie programu).

Do niedawna prowadziła w Warszawie, wraz z bratem, sześć restauracji, m.in. z kuchnią włoską, francuską, meksykańską, grecką, hiszpańską. Otworzyła właśnie kolejną – „Piątą ćwiartkę”, która – przynajmniej w stolicy – jest jedyną knajpą o takiej specjalizacji. Poza swoim niszowym menu, wprowadziła także u siebie slowfoodowe zwyczaje. Galaretka z głowizny, serwowana tu na przekąskę, ma ścisły związek z czarnymi świnkami hodowanymi na ‘wolności’ (co sobie wyryją biegając luźno po lesie, to ich – jedzą, co uważają). To samo dotyczy pieczywa. Wypiekanego przemysłowo chleba w knajpie nie uświadczy się. Jest tu jedynie ten ekologiczny, mający to do siebie, że ‘jutro’ nie jest czerstwy.

Otworzyła nowy przybytek i zadedykowała go podrobom. Karta dań niewielkiej knajpy jest ani duża, ani mała – póki co jak w sam raz, żeby zachęcić gości do zapomnianych smaków, które w kuchni polskiej występowały od dawien dawna. W restauracjach pięknego kraju nadwiślańskiego poszły one odrobinę w zapomnienie, ustępując miejsca ‘wynalazkom’ z kuchni innych narodów. W kuchni francuskiej, włoskiej czy hiszpańskiej - na odwrót. Tam dania z podrobów nigdy nie straciły na swojej atrakcyjności (inna rzecz, że nigdy nie były traktowane po macoszemu), a wręcz przeciwnie – nierzadko zaliczają się do delikatesów (jak foie gras chociażby – stłuszczona gęsia wątróbka). Jedno jest pewne: menu „Piątej ćwiartki” jest niepełne, parę rzeczy planuje się do niego jeszcze wprowadzić - to po pierwsze, a po drugie - uwzględnia nie tylko polską tradycję. Na razie, poza wspomnianą galaretą z głowizny, można spróbować gęsich i kurzych żołądków, grasicy, flaków przygotowywanych na sposób hiszpański, ozorków, cynaderek i paru innych cymesów. Dzisiaj dzielnie testował je na sobie Paweł.

A Blat można oczywiście odsłuchać ponownie – o TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06.2012 Poison Heart Demo Release ...
Poison Heart - Goin' On
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję