Ścieżka dźwiękowa do 'Niegrzecznego dziecka eteru' prawie przygotowana, chętnych do wzięcia udziału w projekcie przybywa, niecierpliwość słuchaczy wzrasta... Oto podsumowanie pierwszego tygodnia prapremierowych odsłon kina Antyradia.
To się widzi, to się wie, że zbliża się premiera, chociaż przygotowań do niej jeszcze nie koniec. Weźmy, na przykład takich gości. Wiadomo już, że w lipcu i sierpniu przewiną się ich przez studio Antyradia tabuny. Wśród nich będa także ludzie showbiznesu i świata muzyki, którym w swoim czasie przyszło wychowywać swoje własne pociechy, a nie tylko kształtować gusta muzyczne innych... dzieci. Jakimi byli rodzicami, z jakimi kłopotami wychowawczymi przyszło im się zetknąć – to najbardziej interesuje słuchaczy. Naród chciałby usłyszeć Kazika Staszewskiego i Muńka Staszczyka, a póki co, na skrzynkę mejlową spływają kandydatury z klucza politycznego...
Wśród mile widzianych gości kina Antyradia są także sami AntyRadiowcy – Kosa, Figur, a także rodzice... Makaka i Tomka Kina.
Słów kilka o soundtracku. Powinny znaleźć się na nim różne utwory – różne ze względu na stany ducha rodziców oraz na okoliczności, a więc takie, które sprzyjają poczęciu, których maleństwo może słuchać w poszczególnych trymestrach ciąży, które będą dobrymi kołysankami po jego przyjściu na świat. Jest paru zdecydowanych faworytów, na pewno na ścieżce dżwiękowej nie zabraknie utworu T. Rex – "Children of the Revolution". To pewniak.
Do wzięcia była dzisiaj kultowa produkcja według Jana Brzechwy - Akademia Pana Kleksa. Tę klasykę – w wydaniu książkowym – powinno mieć na swojej półeczce z książkami każde dziecko. Wychowywały się na niej pokolenia Polaków.