 Dzisiaj spotkali się dwaj Piotrowie, ponieważ gościem Prawdomówności był Piotr Gadzinowski - poseł PiS i kandydat z listy LiD-u.
Pan Piotr jest zdziwony zmęczeniem Aleksandra Kaczyńskiego i jego kolejnym pojawieniem w tym stanie publicznie. Zna go od 1982 roku i mieli okazję razem "spożywać" i alkohol działał na niego inaczej. Jest to człowiek zdolny, który musi sobie znaleźć odpowiednie miejsce i na pewno nie ma problemów alkoholowych tylko raczej właśnie poszukuje dalszej drogi w życiu. Ta zamęczona twarz na pewno nie jest dobrą twarzą dla LiD-u, ale mimo to Kwaśniewski wygrał debatę z Kaczyńskim i okazał się tak ważnym, że wszyscy chcą się z nim na debaty umawiać, na pewno przydał się LiD-owi. Przyszły piątek to już koniec kampanii i raczej pan Aleksander już się nie pokaże w takim stanie, ma obowiązki i jeszcze przynajmniej jedna debata przed nim. Pan Gadzinowski uważa, ze SLD niepotrzebnie nie dało szansy Leszkowi Millerowi, on sam powiedział, że będzie walczył do końca i dlatego skorzystał z propozycji Andrzeja Leppera, który za wszelką cenę ratuje swoją partię. Nie jest to chyba najlepsze wyjście, ale zobaczymy co z tego wyniknie - jest to chwytanie się brzytwy wyborczej. |