Nie ma sensu zaczynać inaczej niż poniższym zdaniem. Polska po raz pierwszy w historii awansowała do finałów Mistrzostw Europy. Czy uda się nam zorganizować Euro w roku 2012 czy nie, zagramy w tym turnieju już w najbliższe lato!
Na początek była "bomba" - gościem audycji - i to w studiu - był Janusz Wójcik, były trener kadry, obecnie szkoleniowiec Znicza Pruszków. Grę biało-czerwonych nazwał bardzo słabą i cały mecz w jego odczuciu był "do d...", natomiast awans okazał się dla niego sporym przeżyciem, tym bardziej że pokrył się z jego urodzinami. Chociaż wielu wcześniejszych selekcjonerów ocierało się o ten awans, teraz osiągnęliśmy pewnego rodzaju sukces narodowy i należy od dziś w spokoju i skupieniu przygotowywać zespół do finałów. Wiadomo że niezależnie od losowania grupa będzie bardzo wyrównana i możemy spodziewać się rywalizacji na najwyższym poziomie. Trener był również zdziwiony decyzją Beenhakkera (czyt. Beinhaker :-)) o zwolnieniu większości podstawowych zawodników z meczu z Serbią. Rozmowa zeszła również na temat jego macierzystego klubu. Pan Janusz opowiadał o modernizowanej przez miasto infrastrukturze Znicza oraz rozważnym budowaniu drużyny, po której kibice zaczęli spodziewać się awansu do Ekstraklasy.
Jako drugi ekspert wypowiedział się Kosa. Postawił sprawę jasno - trzeba wreszcie wyjść z grupy, nawiązać do wspaniałych czasów Górskiego, Piechniczka czy Wójcika. Chwalił on Leo za to, że potrafił w szarości polskiej piłki znaleźć zawodników, którzy potrafią grać i nawiązywać walkę z dobrymi rywalami. W przeciwieństwie do swojego imiennika poparł decyzję o zwolnieniu podstawowych graczy, gdyż jego zdaniem mając w głowie euforię poawansową niewiele by ugrali.
Tymczasem Ebi Smolarek odmówił ujawnienia powodu, dla którego salutował po zdobyciu gola - obiecał to ujawnić po zakończeniu kariery. W naszej grupie realne szanse na awans ma Portugalia i Finlandia. Zdecyduje spotkanie bezpośrednie. Portugalczycy są z pewnością faworytem, a i w grupie mają korzystniejszą sytuację. Z innej beczki - UEFA obiecała 4 tysiące euro na Czerwony Krzyż za każdą bramkę strzeloną na nadchodzących mistrzostwach kontynentu. Dochodzą również słuchy, że Włosi narzekają na niską pojemność stadionów w Polsce w perspektywie organizacji przez nas tak dużej imprezy. Maciek zakwestionował budowę zaledwie 55-tysięcznika jako stadionu narodowego, przy już istniejącym obiekcie o tej wielkości.
Przeprowadzono dziś dwie sondy: Czy Leo postąpił słusznie odsyłając 6 (5 + Błaszczykowski pauzujący za kartki) kadrowiczów do domu? TAK - 55%, NIE - 45%. Jaki będzie wynik w Belgradzie? 52% - remis, 22% - wygramy, 18% - przegramy.