Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 03:51:18
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Pomówmy o ogórku
Latający TalerzChoćby w geście solidarności z producentami rolnymi należało zagaić temat. Bo prawda taka, że z powodu jakiejś cholernej bakterii coli, wszyscy ostatnio boją się ogórka. Boją się go kupować, boją się go jeść. Czy zasłużył sobie na to?

Zdecydowanie nie zasłużył, o nie. Najlepiej przemawiają za tym fakty, o czym można było przekonać się słuchając dzisiejszego odcinka LT . W pięknym kraju nadwiślańskim ogórka obdarza się gorącym uczuciem. Kocha się go przede wszystkim za smak, świeżość i zapach, o innych atutach nie wspominając. W Lorochowych tygryskach znających się na rzeczy, nie wywołał dziś paniki, a wręcz przeciwnie – ogromny entuzjazm. Z ogórkiem są one za pan brat, bez najmniejszych zahamowań konsumują go pod różnymi postaciami od najmłodszych lat do późnej starości i szczerze doceniają jego walory użytkowe w kuchni – że tak to się ujmie.

Ogórek, znany w każdej chyba szerokości geograficznej, pochodzi prawdopodobnie z Persji i jest jedną z najstarszych roślin warzywnych. Ma niewielką co prawda wartość odżywczą – co chwalą sobie maniakalnie odchudzający się – ale przeogromną wartość smakową!!! Dobry jest o każdej porze roku i nie ma bata – zawsze się sprawdza. Czy z ogórkiem można poszaleć? Chyba tak… na pewno tak. Bo to zrobić można z niego znaną i lubianą w polskiej kuchni mizerię, i skomponować z nim sałatki różniste, i położyć na kanapkę, i zupę ugotować – albo wyrrraziście kwaśną ogórkową, albo aksamitny, pachnący krem posypany koperkiem. A czy ktokolwiek jest w stanie sobie wyobrazić piknik bez ogórka? Albo 'zestaw obowiązkowy' do podróży (choćby pociągiem) – buła, jajo na twardo, pomidor – bez jego obecności?

Należy przyznać, że zajmuje silną pozycję na polskich stołach. Zjadany jest zazwyczaj na surowo – solo lub z innymi rzeczami (hmm… w tym napojami), na słodko lub pikantnie, a jedynie w Polsce i Rosji (na pewno) i może w innych krajach (kto wie) występuje także jako kiszony lub małosolny. Szczególnie w tej postaci może uchodzić nieomal za nasze dobro narodowe, chociaż przez Anglosasów jako taki jest pogardzany do szpiku kości. Nosem kręcą, gdy się go im serwuje, uważając go za coś, co jest zepsute i nie nadaje się do jedzenia. Ale przecież oni nie znają się na tym, co dobre. Gdyby tylko spróbowali zupy ogórkowej... zakochaliby się w niej jak Polacy.

Dobry na upały i gdy zimno, w kuchni niezastąpiony… Same pozytywy. Nie można także zapomnieć, że i na twarz można go rzucić w celu poprawienia urody. Rodacy, kupujmy ogórki!

Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję