Gra, śpiewa, tańczy i po mistrzowsku parodiuje. Dzisiaj była gościem Pawła Lorocha w Gastrofazie.
Aldona Jankowska – bo o niej mowa, absolwentka krakowskiej szkoły teatralnej, aktorka, satyryk, tancerka, kabareciarka, kupleciarka. Przez wiele lat grała w telewizyjnych programach rozrywkowych i występowała w kabaretach, ale dopiero Rozmowy w tłoku, czyli kabaret z programu Szymon Majewski Show, przyniósł jej prawdziwą popularność. Do łez rozśmiesza widzów całej Polski robiąc w nim za Hannę Gronkiewicz-Walz, Zytę Gilowską, ojca Tadeusza Rydzyka (sic!), Annę Fotygę i bardzo wyrrrazistą Danutę Hojarską. Nic nie wskazywało na to, że tak skutecznie okrzepnie w parodii. Zgłosiła się na casting do programu, bo zdarzyło się tak, że w pewnym momencie swojego życia musiała wziąć sprawy w swoje ręce, nie mogąc doczekać się żadnej ciekawej propozycji po nagrodzonej kreacji aktorskiej w Balladynie w teatrze Groteska, w której - jak jej się wydawało - osiągnęła szczyt swoich możliwości. Ma zbyt duży temperament, zbyt dużo w niej energii, aby siedzieć z założonymi rękoma. Zgłosiła się i... odnosi sukcesy. Jej ‘posłanko Hojorsko’ stała się niemalże ulubienicą widzów. Aldona Jankowska dużo pracuje nad parodią, ale ten gatunek rozrywki wymaga tego, aby w to co się robi, włożyć serce.
Jest mistrzynią scenicznego monologu oraz satyrycznych popisów na estradzie, a trzeba przyznać, że nie jest to łatwy kawałek chleba. Hanka Bielicka, jej ukochana artystka estradowa, która zawsze była jej niedościgłym wzorem, może być spokojna o los estrady - jest w dobrych rękach, skoro występuje na niej Aldona Jankowska. Robi to z wielką przyjemnością. Ona, aktorka dramatyczna, lubi rozśmieszać ludzi. Może sama o tym nie wiedziała, że ma wrodzony talent komediowy.
Do perfekcji opanowała niezbyt rozpowszechnioną w Polsce formę stand-up comedy, będącą czymś pomiędzy kabaretem a estradą. Tylko na pozór jest to lekka forma, która daje dużo swobody na scenie. Fakt, jest to improwizacja, ale niejako przygotowana, nie do końca ‘na żywioł’. Ma wciągnąć do zabawy widzów, ma prowokować ich do myślenia, do podjęcia ‘rozmowy’ z aktorem, a w takiej sytuacji nie wszystko można zaplanować, bo wszystko może się zdarzyć. Najświeższym spektaklem tego gatunku jest Jak nie ja, to kto. Aldona Jankowska jeździ z nim po całej Polsce i wszędzie jest on świetnie przyjmowany. To półtorej godziny najpyszniejszej zabawy, wywołującej salwy szczerego śmiechu, to śpiew, taniec, przeinaczanie się w różne postaci, zabawne historie i pogaduchy z widownią.
Dzisiejszy gość Pawła para się także nauczaniem. Od czasu do czasu niesie kaganek oświaty, prowadząc zajęcia z młodzieżą w Staromiejskim Centrum Kultury Młodzieży na krakowskim Kazimierzu (dorobiła się już paru wychowanków w szkole teatralnej!), prowadziła prywatne studio piosenki aktorskiej dla dzieci. Za nauczyciela robiła także w... Norwegii, gdzie po raz pierwszy pojechała (a w zasadzie została wysłana) krótko po szkole teatralnej, na stypendium aktorskie. Często wraca teraz do Norwegii prywatnie (pokochała fiordy, a poza tym ma w tym kraju gromadkę przyjaciół) i - jak się okazuje - w celach zawodowych.
Bywało różnie, ale to pewne, że karta Aldony Jankowskiej odwróciła się. Cały czas coś się dzieje, cały czas gra i występuje. I niech tak trwa.
Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie jej odcinki, można odsłuchać na stronie: KLIK.