 W Superaku, Andrzej L. przyznał się do zdradzania żony, bił się w piersi, ale do bliższych kontaktów z Anetą K. się nie przyznaje. A Kuba po wakacjach pełen energii, nawet wiersz ułożył: ”Tęskniłem, tęskniłem za nami, jak proktolog za hemoroidami”. Nie pozostał dłużny Michał, który naprędce też stworzył wierszydło: „Zalegałem chromy jak śmierdząca huba, i zapomniałem że jesteś, ale jesteś Kuba”.
Umknęło mi przez jazdę metrem udawanie premiera i prezydenta przez prowadzących. Dalej audycja skupiła się na temacie haków, których od dawien dawna w Polsce nie brakuje. Pierwszy telefon do firmy „MasterHak” miał zaowocować zdobyciem haków na Łyżwińskiego, Ziobrę i w ogóle na wszystkich. Jednak współwłaściciel firmy nie chciał podać żadnych szczegółów, dopóki nie pozna danych jakie obciążenia i jakie samochody. Oczywiście do porozumienia nie mogło dojść, w efekcie Kuba stwierdził, że ma na rozmówcę hak w postaci zdjęć jego i blondyneczki.
Potem temat przeskoczył na występ Kasi Cichopek w tanecznej Eurowizji, gdzie to przez przypadek odsłoniła się jej pierś. Telefon do jednej z parafii miał przynieść oczyszczenie z grzechów właśnie Kasi Cichopek. Ksiądz zgodził się na modlitwę, ale mszy ani oczyszczenia już nie obiecał.
Miszmasz tematyczny trwa. Teraz kolej na sopocki festiwal i Dodę jako konferansjerkę. Antylista skontaktowała się z organizatorem konkursu chopinowskiego i zaproponowała prowadzenie kolejnego festiwalu właśnie przez Dodę Elektrodę. Jednak rozmówczyni szybko się zorientowała w podstępie.
Kolejna wkrętka dotyczyła występu Radwańskiej i jej sponsora – firmy Prokom. Tu Antylista wystąpiła jako klub Samoobrony, który wystąpił do sponsora o tekst na koszulce tenisistki w zamian za subwencję dla Prokomu. Radwańska miałaby nosić koszulkę z nadrukiem „Wybacz Irenko!” - to w związku ze zdradami Andrzeja. Oczywiście stałe miejsce spotkań przewodniczącego i prezesa, czyli 40 piętro Mariottu z wiadomych przyczyn musi ulec zmianie. Na koniec podali pani cyfry, które wklepane do telefonu spowodują wyczyszczenie linii z podsłuchów.
Zadzwonili też do redakcji Elżbiety Jaworowicz, jako instytucja przy Ambasadzie Chin. Chcieli załatwić jej występ na otwarciu olimpiady w Pekinie, gdzie miałaby śpiewać. Nie udało się jednak z nikim w tej sprawie porozmawiać.
Na koniec wraca temat polityczny, a dokładniej, przecieki i ich likwidacja. Najlepiej do tego nadaje się firma, która niweluje przecieki metodą iniekcji. Chociaż po połączeniu okazało sie, że jest to firma doradcza. Jednak nie zrażeni niepowodzeniem w wyborze, prowadzący kontynuują pomysł i Michał jako premier chce zlikwidować przecieki.
Końcowy wierszyk Michała ”Wystarczył dłuższy urlop, by gwiazdą został Prokop, by w ciupie osiadł Łyżwiński, by kumpli wsypał Kaczyński, by Kaczmarek, Netzel i Krauze zrobili fru, by IV RP poszła w .....”.
|