…dzisiaj bardzo w Gastrofazie. Było smażenie, duszenie, pieczenie, a nawet gniecenie z lepieniem.
A wszystko to w ramach zaspokojenia ciekawości, co u AntyFanów pyrkocze w garnkach. Paweł zaglądał w nie, tudzież w rondle i piekarniki i… do misternie wypracowanych przepisów na dania, którymi chwaliły się jego ptysie malinowe, wtrącał od czasu do czasu delikatnie swoje trzy grosze. Żeby były lepsze i bardziej wyrrraziste, oczywiście.